Pięć lat od koszmaru w Weryni [WIDEO, ZDJĘCIA]

Pięć lat od koszmaru w Weryni [WIDEO, ZDJĘCIA]

Dokładnie pięć lat temu, 26 marca 2016 roku ośmiu młodych piłkarzy jechało busem z Mielca przez Kolbuszową do Wólki Pełkińskiej, aby dla tamtejszej Wólczanki rozegrać mecz. Pięciu z nich zginęło w koszmarnym wypadku w Weryni.

Do tragedii doszło w Wielką Sobotę w Weryni. Była godzina 9:30. Busem podróżowało ośmiu zawodników trzecioligowej Wólczanki Wólka Pełkińska.

Koniec w Weryni

Ruszyli z Mielca. Za kierownicą tego dnia usiadł Kamil Hul. Z Mielca zabrał trzech braci Pydychów – bliźniaków Rafała i Krystiana oraz młodszego o 5 lat Kamila; a także Patryka Szewczaka, Kamila Oślizło i Damiana Bożka. Ten ostatni usiadł z przodu, obok kierowcy. To uratowało mu życie…




W Kolbuszowej dosiadł się Mariusz Korzępa. Ruszyli drogą wojewódzką nr 875. Padał deszcz, było bardzo ślisko. Tuż za Werynią bus wjechał na kręty odcinek drogi, w przeciwnym kierunku jechał tir.

Z ustaleń policji wynika, że kierowca busa stracił panowanie nad pojazdem i uderzył tyłem samochodu w jadącą z naprzeciwka ciężarową scanię.

Patryk Szewczak (19 l.), Kamil (22 l.) i Rafał (27 l.) Pydychowie zginęli na miejscu. Mariusz Korzępa (25 l.) i Kamil Oślizło (29 l.) – w szpitalu. Hul i Bożek, którzy siedzieli z przodu, wyszli bez szwanku.

“Mózg wykasował”

W bardzo ciężkim stanie był trzeci z braci Pydychów – Krystian. Chłopak w śpiączce walczył o życie w jednym ze szpitali. Jemu udało się wyjść z tego zwycięsko.

– Po wybudzeniu ze śpiączki byłem jak dziecko. Lekarze pytani o szanse przeżycia kręcili głowami. Tracheotomia, niewydolność tlenowa płuc, jeden krąg był pęknięty i szyja dalej czasami mnie pobolewa. Zanik mięśni. Po wybudzeniu się ważyłem 50 kg. Uczyłem się chodzić od nowa.




– Był duży problem z lewym okiem, ono praktycznie zupełnie mi wyszło. Lewa strona czaszki była połamana, miałem poważne stłuczenie i obrzęk mózgu. Miałem dwa udary niedokrwienne mózgu. Z wypadku nie pamiętam nic. Dzień, dwa dni przed tym zdarzeniem są skasowane. Potem przespałem 2,5 miesiąca. Psycholodzy mówili, że mój mózg mądrze się zachował, kasując to wszystko – wspominał Krystian Pydych na łamach mediów.

Galeria zdjęć

Pięć lat od koszmaru w Weryni [WIDEO, ZDJĘCIA]

Pięć lat od koszmaru w Weryni [WIDEO, ZDJĘCIA]





Pięć lat od koszmaru [WIDEO, ZDJĘCIA]
Pięć lat od koszmaru w Weryni [WIDEO, ZDJĘCIA]
Pięć lat od koszmaru [WIDEO, ZDJĘCIA]




Materiał WIDEO

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.




Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.