110 lat temu urodził się kardynał Adam Kozłowiecki

110 lat temu urodził się kardynał Adam Kozłowiecki

Dokładnie 110. lat temu na świat przyszedł kardynał Adam Kozłowiecki. Urodził się jako arystokrata z Huty Komorowskiej. Żył jednak bardzo skromnie, a jednocześnie pogodnie.




Adam Kozłowiecki urodził się 1 kwietnia 1911 roku w Hucie Komorowskiej w rodzinie właścicieli ziem wchodzących obecnie w skład gminy Majdan Królewski, Adama i Marii z Kozłowieckich.

Rodzice byli na nie

Miał dwóch braci, ale to z nim rodzice wiązali największe nadzieje. Dlatego od początku byli przeciwni jego kapłaństwu. Mimo tego, postawił na swoim i wstąpił do Towarzystwa Jezusowego w Nowej Wsi koło Krosna, skończył studia filozoficzne w Krakowie i teologiczne w Lublinie. A 24 czerwca 1937 roku otrzymał świecenia kapłańskie.

Trzy dni potem w kościele parafialnym w Majdanie Królewskim odprawił mszę prymicyjną. Kozłowieccy długo nie mogli pogodzić się z wyborem syna.

– Kiedy zbliżała się godzina rozpoczęcia się mszy prymicyjna rodzice wcale nie kwapili się z witaniem syna, którego nie widzieli 8 lat. Dopiero po interwencji ówczesnego proboszcza ks. Stanisława Stępnia senior kazał zaprząc powóz i wysłał go po syna. Adam zajechał do kościoła z „honorami” – wspominał Bronisław Hałka, mieszkaniec Huty Komorowskiej.




W latach 1933 – 1934 ks. Adam Kozłowiecki pracował jako wychowawca młodzieży w konwikcie Zakładu Naukowo-Wychowawczego Św. Józefa w Chyrowie.

Auschwitz i Dachau

Już na początku okupacji hitlerowskiej, bo w listopadzie 1939 roku, został aresztowany, więziony w Krakowie, a potem w Wiśniczu koło Bochni. W czerwcu 1940 r. trafił do Auschwitz i w końcu do obozu Dachau. Tam doczekał wyzwolenia.

Potem wyruszył do Rzymu, ale wkrótce potem na własną prośbę wyjechał na misję jezuicką do Zambii. Tam zorganizował dom zakonny oraz szkolnictwo katolickie. Od 1950 pełnił funkcję administratora apostolskiego wikariatu Lusaka, a pięć lat później został mianowany biskupem tytularnym ”Diospolis Inferior”. Cztery lata później został promowany na pierwszego arcybiskupa metropolitę Lusaki.

W 1969 roku, już jako emerytowany arcybiskup, powrócił do pracy misyjnej. Był między innymi proboszczem i wikariuszem w parafiach w Zambii. Publikował artykuły, ogłaszał listy pasterskie, wydał również swe wspomnienia ”Ucisk i utrapienie”. Za swe zasługi został uhonorowany między innymi Orderem Zasługi RP oraz zambijskim Orderem Wolności. Jan Paweł II wyniósł go do godności kardynalskiej, nadając tytuł prezbitera S. Andrea al Quirinale.




Wrócił do domu

Rodzinne strony odwiedził i to tylko na chwilę odwiedził dopiero w 1970 roku. Później, korzystając z pobytów w Rzymie „wstępował” poświęcając nowe kościoły w Hucie Komorowskiej i Komorowie.

Dopiero w 1997 roku, czyli w 60 rocznicę swych święceń kapłańskich otrzymał od władz Majdanu Królewskiego oficjalne zaproszenie. Kardynał przyjechał a z rąk już nieżyjącego wójta Tadeusza Cebuli otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Gminy.

Rok później 80-letni już kardynał znów odwiedził Majdan Królewski. Mieszkańcy do tej pory pamiętają moment, kiedy wstał zza prezydialnego stołu w sali konferencyjnej Urzędu Gminy i powiedział:

– Chciałbym zaprotestować przed życzeniem mi stu lat. Czyżbym miał żyć jeszcze tylko 20? „Wystrugali” ze mnie kardynała i sam nie wiem za co. Jestem prostym misjonarzem. W dostojnym gronie eminencji czuję się jak hipopotam w składzie porcelany. Podczas każdej mszy św. pamiętam o Polsce i modlę się, żeby tu było lepiej. Lepiej, ale nigdy za dobrze, bo zwykle dobrze kończy się niedobrze. Wy też módlcie się za mnie, żebym wam wstydu nie przyniósł i czegoś głupiego nie zrobił – żartował kardynał Kozłowiecki




Zmarł w 2007 roku. Pamiątki związane z osobą kardynała – w tym paliusz biskupi, bulla papieska, piuska i pas biskupi, medal Legii Honorowej – przechowywane są w zbiorach Towarzystwa Jezusowego Prowincji Polski Południowej w Starej Wsi, koło Brzozowa. W rodzinnym domu kardynała funkcjonuje dziś muzeum jego imienia.

Katarzyna Cesarz za Mieczysława Maziarza?
Katarzyna Cesarz, kustosz Muzeum im. ks. kardynała Kozłowieckiego w Hucie Komorowskiej.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.




Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.