Zamknij Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram YouTube TikTok
    • Redakcja
    • Polityka prywatności
    • Standardy redakcyjne i korekty
    Facebook X (Twitter) Instagram YouTube TikTok
    Kolbuszowa Lokalnie
    • Wiadomości
      • Powiat Kolbuszowski
      • Kolbuszowa
      • Cmolas
      • Dzikowiec
      • Majdan Królewski
      • Niwiska
      • Raniżów
      • Podkarpacie
    • Felietony
    • Sport
    • Promocja
    • Sklepy „Orzech”
    • Daj znać
    Napisz do nas
    Kolbuszowa Lokalnie
    • Bank Spółdzielczy w Kolbuszowej
    • Słoneczne Wzgórze Raniżów
    • Promocje w sklepach „Orzech”
    Kolbuszowa

    „Gdyby Nil nie był uregulowany, podtopienia byłyby dużo większe”

    Autor: Paweł Galek25 maja 2019
    most-na-nilu




    Część naszych Czytelników twierdzi, że podtopienia Kolbuszowej spowodowane były nie tyle opadami deszczy, co zabudową terenów zalewowych i wadliwą kanalizacją. Taką tezę m.in. na naszych łamach zaprezentował Karol Wesołowski, przewodniczący Zarządu Osiedla nr 2.

    Krzysztof Matejek, sekretarz Urzędu Miejskiego, jest jednak innego zdania: – Powodem podtopień Kolbuszowej były opady deszczu. Tylko i wyłącznie – przekonuje. – Było tego naprawdę bardzo dużo. W zasadzie cała południowa Polska była lub jeszcze jest w stanie pogotowia powodziowego, więc nie jesteśmy wyjątkowi. Naszą gminę podtopiły niewielkie cieki wodne, które tak samo szybko występują, jak ustępują. Np. na terenach przy dużych rzekach, gdzie dopiero teraz mierzą się z problemem podtopień czy powodzi.




    Krzysztof Matejek przekonuje, że gdyby Nil nie był uregulowany, podtopienia na terenie gminy z pewnością byłyby duże większe. – Jest dużo szybszy spływ tej rzeki niż kiedyś – podkreśla. – Woda z terenu miasta płynie na rozlewiska w Zarębkach i dalej na teren gminy Cmolas i Dzikowiec. Tam się rozpływa.

    karol wesołowski krzysztof matejek nil kolbuszowa podtopienia kolbuszowa powódź kolbuszowa zarębki
    Udostępnij. Facebook Twitter Skopiować link
    • Spółdzielnia Transportu Wiejskiego w Rzeszowie
    • Monika Ślęzak - Biuro Rachunkowe w Kolbuszowej.

    Zobacz także

    Nie tylko restauracja. Atmosfera w Kolbuszowej ma coś, co może zaskoczyć wielu mieszkańców - zdjęcie główne.

    Nie tylko restauracja. Atmosfera w Kolbuszowej ma coś, co może zaskoczyć wielu mieszkańców [ZDJĘCIA]

    KOLBUSZOWA. Były duże pieniądze na rozbudowę szkoły specjalnej

    Długo na to czekali. Ruszają przygotowania do rozbudowy szkoły specjalnej w Kolbuszowej Dolnej

    Mirosław Kaczmarczyk: - Dla mnie satysfakcją jest Order Odrodzenia Polski. Nie chcę żadnych gratyfikacji

    Nie żyje Mirosław Kaczmarczyk. Przez lata kierował „Dwójką” i działał w samorządzie. Znamy datę pogrzebu

    2 komentarze

    1. tak wł . 26 maja 2019 20:24

      No właśnie ” Jest dużo szybszy spływ tej rzeki niż kiedyś”. System meandrującej powoli rzeki wraz z przyległymi terenami zalewowymi, starorzeczami i mokradłami działa jak gąbka, „wsysając” wodę i obniżając wysokość fali wezbraniowej. Naturalna retencja stanowi więc swoisty bufor stabilizujący przepływy w rzece, łagodząc skrajnie niskie (susza) i skrajnie wysokie (powódź) przepływy. Warto zaznaczyć, że nie mniej ważnym elementem systemu zmniejszającego ryzyko powodzi i suszy jest zatrzymywanie wody opadowej w zlewni, a więc w obszarze, z którego woda deszczowa zasila rzekę. Każda regulacja rzeki, ograniczająca naturalne procesy, upośledza świadczone przez nią usługi ekosystemowe. Od typu regulacji zależy, które z nich dotknięte są silniej, a które słabiej. Najprostsza regulacja polega na prostowaniu koryta, co często połączone jest z jego zwężeniem i obudową. W konsekwencji rzeka pokonuje tę samą różnicę wzniesień na krótszym odcinku, woda płynie więc szybciej. Płynąc szybciej, szybciej też wcina się w podłoże, obniża dno i dodatkowo drenuje (ściąga) wody gruntowe. Wszystkie te procesy przyspieszają odpływ wody ze zlewni, zwiększając znacząco ryzyko powodziowe poniżej.

    2. Ołówek wł . 27 maja 2019 13:30

      Najlepszym zbiornikiem retencyjnym są drzewa. Wycinanie drzew i regulacja rzeki powoduje poważniejsze w skutkach podtopienia niż zostawienie naturalnych rozlewisk w spokoju. Przez to że chcemy zabudowywać najbliższe tereny przy rzece mamy największe tam podtopienia. Gdyby tam nie było tylu budynków i teren byłby jeszcze obniżony a rosły by tam drzewa to woda miała by gdzie się zmagazynować i w czasie suszy powoli oddawać. A tak za miesiąc będziemy się modlić o deszcz.

    Skomentuj

    Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

    Dołącz do naszej grupy
    Nasza Kolbuszowa
    Subskrybuj nasz YouTube
    https://youtu.be/e3g81j_bXG0?si=QrXiUi3ycX17CWIc
    Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
    • Redakcja
    • Polityka prywatności
    • Standardy redakcyjne i korekty

    Wpisz powyżej i naciśnij Enter aby wyszukać. Naciśnij Esc aby anulować.