KOLBUSZOWA. Dlaczego nasze dzieci zmusza się do maseczek? [LIST CZYTELNIKA]

Dostaliśmy list od Czytelniczki, która skarży się, że jej dzieci, które uczęszczają do jednej z kolbuszowskich szkół, są zmuszane do noszenia maseczek, także podczas lekcji.

“W szkole karzą nosić maseczki dzieciom przez cały dzień. Nie informowano o tym rodziców. Dowiedziałam się od dzieci. Jest to oburzające. Starsze dzieciaki dostały przyłbice, ale jak ma to wpłynąć na ich wzrok? Rozumiem, że chce sie chronić nauczycieli, ale dlaczego kosztem dzieci?

Jak to wpłynie na ich zdrowie fizyczne i psychiczne? Najgorsze jest to, że nawet nie raczono poinformować o tym rodziców. Nie ma takich wytycznych odgórnych przecież. Niech zbudują dla nauczycieli kabiny, albo niech noszą profesjonalne maski jak lekarze.




W sklepie panie zdejmą na chwilę maskę, zastraszone dzieci (szczególnie maluchy) tego nie uczynią. Na zwolnieniu jest trzech nauczycieli, może ma to związek z tą sprawą” – zastanawia się Czytelniczka.

6 Komentarzy

  1. Po to , żeby autorka i jej dzieci nie zarazily moich i żebym nie musiała się martwić, że dla mnie lub kogoś z mojej rodziny braknie miejsca w szpitalu. Jak nie pasuje to uczyć dzieci w domu i nie posylać do szkoły bo im psycha siądzie przez te maski.
    Egoizm na maxa…

    • do Leucyna. Na szczęście w szkole moich dzieci jeszcze na taki pomysł nie wpadli, może dla tego że dzieci przyprowadzamy zdrowe. Może to Ty nie posyłaj swoich dzieci do szkoły jeśli się bardzo boisz. Czy odpowiesz za zdrowie dzieci które z powodu zamaskowania będą mieć problemy zdrowotne?? Czy podejdziesz do osoby która w tej szmacie zemdleje i udzielisz jej pomocy czy pierwsza spierniczysz? Oczywiście pewnie siedzisz na socjalu więc nie musisz się o nic martwić. To że nauczyciele są na zwolnieniu to cóż … tak pora roku teraz każdy katar to juz COVID, nic innego nie istnieje nawet grypa się wyniosła. Może i sraczka też więc należy koniecznie wprowadzić obowiązek noszenia pieluch. Wyłącz telewizje i nie panikuj. To co mnie najbardziej wkurza to ciągłe straszenie tych dzieci i sianie psychozy w szkołach.

  2. Od maseczki nikt nie umiera ani nie choruje, gdyby było inaczej lekarze pierwsi by padli. I dziecko nie ma jej przyklejonej do twarzy aby miało zemdleć czy się udusić. Skad pewność, że dzieci są zdrowe i nic nie przenoszą? Właśnie na tym polega idea noszenia maseczek, bo nie mamy pewności kto jest przenoszącym wirusy. Poczytaj opracowania naukowe, nie mądrali typu “szlachta nie pracuje” na FB. Czasem ważniejsze dobro ogółu, a nie czubek naszego nosa.

    Ps. telewizji nie mam w domu bo, no wiesz, socjal kiepski ledwo na 40٪ starcza…

  3. Leucyna,jeszcze rok temu człowiek bez objawów był zdrowy. Niesamowite że teraz jest chory. Akurat trafiłaś opracowania naukowe to czytam bo moja praca związana jest ściśle z mikrobami. Od wielu lat. Może ty przestań czytać bełkotu “szlachta nie pracuje” bo jak widać się go naczytałaś.

  4. Pani L.
    Powinna pani sobie obejrzeć wywiad jednego wirusologa profesora z Rachoniem w tvpinfo.
    Są dwie wersje jedna z przed pół roku i druga z pazdziernika.
    Różnica jest taka, że pan profesor w pierwszym wywiadzie tłumaczył że maseczki przed niczym nie chronią i wręcz mogą zaszkodzić.
    Ponieważ maseczka ma sens w laboratorium, podczas zabiegów itd.
    Lecz podczas wielogodzinnego noszenia może być bardziej szkodliwa niż pomocną.
    Tym bardziej kiedy zamiast ją po użyciu wyrzucić przynosisz ją do domu w kieszeni spodni.
    I co masz wtedy w spodniach?
    Rozsadnik bakterii i wirusów.
    Co powinnaś zrobić z maseczką i spodniami?
    Domyśl się bo profesor jeszcze dodał że to samo należałoby zrobić z bielizną która miała kontakt z tymi spodniami.
    Co wywołało wesołość p.Rachonia.
    Niestety drugi wywiad jest już w innym tonie.
    Profesor tym razem przekonuje że tylko dystans i te pieprzone maseczki to jedyna skuteczna ochrona przed covidem.
    Co się stało przez pół roku temu panu?
    Kto odpowiada za pranie mózgu ludzi wystraszonych grypą?
    Czemu ktoś chce zniszczyć gospodarkę i zmusić nas do kolejnych wyrzeczeń w imię jakichś “wyższych celów”?
    Lekarz na NFZ nie przyjmuje, ale w prywatnym za 2 stówy zawsze i wszędzie.
    Nie płać gotówka, loguj się przez internet bo pracujesz zdalnie, potwierdzaj zakupy swoim chipem z karty płatniczej/lojalnościowej itd.
    Dzieci miał tak strasznie cierpieć poprzez kontakt ze smartfonami , a dziś siedzą cały dzień i piora sobie mózgi bezkarnie , a nawet wg zaleceń MEN.
    I żeby nie było : ani PiS ani PO nie różnią się w niczym.
    Ważne dla nich są tylko stołki a nie twoje dobro.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.




Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.