Trwa zbiórka podpisów pod referendum dotyczącym odwołania starosty Józefa Kardysia i rozwiązania Rady Powiatu. Organizatorzy akcji mówią już o pierwszym dużym sukcesie. Podkreślają też, że mieszkańcy coraz odważniej angażują się w inicjatywę, która może wywołać polityczne trzęsienie ziemi.
Według informacji przekazanych przez inicjatorów, podczas weekendowej akcji na Rynku w Kolbuszowej udało się zebrać kolejne podpisy poparcia. Jak twierdzą organizatorzy, zainteresowanie było bardzo duże.
Zbiórka podpisów
W sobotę i niedzielę (09-10.05) działacze prowadzili akcję informacyjną i zbierali podpisy na Rynku w Kolbuszowej. Organizatorzy dziękują mieszkańcom za obecność, rozmowy i wsparcie.
– To właśnie my, obywatele, jesteśmy siłą i głosem tego powiatu. Razem pokazujemy, że lokalna społeczność ma znaczenie i potrafi działać wspólnie dla dobra mieszkańców – podkreślają inicjatorzy akcji referendalnej.
Jednocześnie zapowiadają kolejne działania i informują, że akcja będzie kontynuowana.
„Pękł pierwszy tysiąc ”
Głos w sprawie zabrał także europoseł z ramienia Konfederacji, Tomasz Buczek:
– W powiecie kolbuszowskim trwa zbiórka podpisów pod inicjatywą referendalną o rozwiązanie Rady Powiatu i odwołanie starosty Józefa Kardysia. Z informacji, jakie otrzymuję od koordynatorów, wynika, że pękł właśnie pierwszy tysiąc podpisów.
Jak zaznaczył europoseł Buczek, przed organizatorami jeszcze ponad miesiąc intensywnej pracy.
Apel do mieszkańców
Inicjatorzy referendum zachęcają mieszkańców nie tylko do składania podpisów, ale również do aktywnego włączenia się w akcję.
Na stronie internetowej organizatorów można pobrać specjalne karty do zbierania podpisów oraz skontaktować się z koordynatorami działającymi w poszczególnych gminach powiatu.
„Czas to zmienić”
Koordynator inicjatywy na gminę Kolbuszowa, Dariusz Kaźmierczak, nie kryje krytyki wobec obecnych władz starostwa.
– Nasz powiat od dłuższego czasu zmaga się z serią medialnych wpadek i kontrowersji, które podważają wiarygodność lokalnych władz. Czas wziąć sprawy w swoje ręce – apeluje.
Według organizatorów referendum ma być szansą na „nowy start” dla powiatu kolbuszowskiego.
„Nie ma się czego bać”
W przestrzeni publicznej pojawiają się również pytania dotyczące bezpieczeństwa danych osób podpisujących listy poparcia. Do tych obaw odniósł się prawnik, Andrzej Wesołowski.
– Starosta Kardyś nie dowie się, kto podpisał. Listy poparcia są chronione i zostaną przekazane wyłącznie komisarzowi wyborczemu. W przypadku nieuzbierania wymaganej liczby podpisów zostaną protokolarnie zniszczone – zapewnia.

„Demokracja w praktyce”
Pełnomocnik grupy inicjatorów referendum, Tomasz Rzeszutek, podkreśla, że sama akcja już teraz pobudziła społeczne zainteresowanie:
– Najbardziej cieszy mnie fakt, że mieszkańcy zaczęli interesować się tym, co dzieje się w powiecie. Ludzie chcą rozmawiać o sprawach publicznych i mieć wpływ na lokalną politykę – mówi.
Rzeszutek dodaje również, że referendum nie jest wymierzone w pojedyncze osoby, ale – jak zaznacza – w sposób sprawowania władzy.
Mieszkańcy zdecydują
Przed organizatorami jeszcze kilkadziesiąt dni zbiórki podpisów. To właśnie od mieszkańców będzie zależało, czy inicjatywa zakończy się sukcesem i czy dojdzie do referendum.
Strona internetowa z danymi do koordynatorów: https://referendumrkl.pl/






![Artbud Werynianka Werynia z awansem do A klasy. Wielka feta po meczu. „Awans jest nasz” [WIDEO] Stal Rzeszów vs Stal Mielec – zapowiedź meczu](https://kolbuszowalokalnie.pl/wp-content/uploads/2025/09/Pilka-nozna-futbol-450x253.jpg)


Jeden komentarz
Podchodzili znajomi, tych osób, które zbierały podpisy i oczywiście ci, których szczelczyk zwolnił z pracy.
Zawracanie Nilu kijem.
Boryna.
Purtosz, purtosz, a nie jedziesz.