Ta sprawa odbiła się szerokim echem daleko poza Mielcem. 12-letnia dziewczynka przez ponad trzy minuty znajdowała się pod wodą na krytej pływalni. Teraz śledztwo dobiegło końca, a wśród czterech osób objętych aktem oskarżenia znalazła się 37-letnia ratowniczka z Kolbuszowej. Prokuratura ujawniła jej rolę w tym zdarzeniu.
Do dramatu doszło 28 grudnia 2024 roku na Krytej Pływalni Hali Sportowo-Widowiskowej w Mielcu. Niemal dwa lata później Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu poinformowała o skierowaniu aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Mielcu.
Ratowniczka z Kolbuszowej
Oskarżone zostały cztery osoby w wieku od 21 do 37 lat, które tego dnia pracowały jako ratownicy wodni. Są to dwie mieszkanki Kolbuszowej i Kielc oraz dwóch mężczyzn z powiatu mieleckiego.
Z punktu widzenia mieszkańców naszego powiatu szczególnie istotna jest informacja dotycząca 37-letniej kobiety z Kolbuszowej.
Jak ustaliła prokuratura, w chwili gdy pojawiło się zagrożenie dla życia dziewczynki, ratowniczka z Kolbuszowej miała przebywać w pomieszczeniach służbowych poza halą basenową.
Śledczy zarzucają całej czwórce niedopełnienie obowiązków związanych m.in. z ciągłą i należytą obserwacją wyznaczonego obszaru wodnego.
Według aktu oskarżenia zachowanie ratowniczki miało doprowadzić do narażenia dziewczynki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
O winie oskarżonych ostatecznie zdecyduje jednak sąd.
12-latka była pod wodą
Według ustaleń śledczych dziewczynka przyszła na pływalnię wraz z ojcem i rodzeństwem. O godz. 16:15 zaczęła korzystać z basenu sportowego.
Przed godz. 17, podczas pokonywania długości basenu pod wodą, zaczęła opadać na dno.
Prokuratura ustaliła, że 12-latka pozostawała pod wodą przez 3 minuty i 20 sekund.
Zauważyła ją kobieta pływająca na innym torze. To ona zaczęła wzywać pomocy. Jeden z ratowników natychmiast wskoczył do wody, wydostał dziewczynkę na brzeg i rozpoczął resuscytację.
12-latka trafiła następnie do szpitala w Rzeszowie. Jej stan był bardzo poważny. Obrażenia dziewczynki realnie zagrażały jej życiu.
Biegły: Nie było ratownika
W śledztwie powołano biegłego z zakresu ratownictwa wodnego. Jego ustalenia są jednym z kluczowych elementów sprawy.
Według przekazanego przez prokuraturę komunikatu biegły stwierdził, że od godz. 16:30 przy niecce basenu sportowego żaden ratownik nie pełnił dyżuru. Miał również wskazać, że ratownicy zajmowali się rozmową i nie obserwowali należycie osób znajdujących się w wodzie.
Nieprawidłowości miały wystąpić również podczas akcji ratunkowej. Biegły wymienił m.in. zbyt późne wdrożenie tlenoterapii oraz brak izolacji cieplnej.
Co powiedzieli oskarżeni?
Troje z czworga oskarżonych przyznało się podczas postępowania przygotowawczego do zarzucanego czynu i złożyło stosowne wyjaśnienia.
Prokuratura nie wskazała jednak, czy w tej grupie znajduje się mieszkanka Kolbuszowej. Dlatego nie należy tego przypisywać jej w publikacji.
21-letnia mieszkanka Kielc nie przyznała się do zarzutu i odmówiła składania wyjaśnień.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: 12-latka przez ponad 3 minuty była pod wodą. Jest akt oskarżenia po dramacie na basenie w Mielcu.
Wszyscy oskarżeni byli wcześniej niekarani. Grozi im od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Teraz sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Mielcu.







![Wiozła autem 9-letnie dziecko bez fotelika i pasów. Dziewczynka nie przeżyła wypadku niedaleko Kolbuszowej Cenny dar dla ratowników medycznych. Na pewno się przyda! [ZDJĘCIE]](https://kolbuszowalokalnie.pl/wp-content/uploads/2020/04/Karetka-ratownicy-1024x575.jpg)
