Śmierć psa lub kota dla wielu osób oznacza pożegnanie członka rodziny. Co jednak zrobić z ciałem zwierzęcia? Jedno z najbliższych Kolbuszowej miejsc, w których można legalnie pochować swojego pupila, znajduje się w Ropczycach. Na cmentarzu „Granica” są niewielkie nagrobki, zdjęcia, kwiaty, znicze, a nawet przedmioty przypominające o zwierzętach, które przez lata towarzyszyły swoim właścicielom.
Cmentarz dla zwierząt „Granica” znajduje się przy ul. Polnej w Ropczycach. Teren liczy około 30 arów i jest ogrodzony. Można tam pochować nie tylko psa czy kota, ale również królika, chomika, świnkę morską, ptaka, a nawet gada. Pełna dowolność.
Cmentarz dla zwierząt
Na zdjęciach z cmentarza uwagę zwracają bardzo osobiste nagrobki. Są na nich imiona zwierząt, fotografie, daty życia i krótkie pożegnania. Przy mogiłach stoją kwiaty i znicze.
Niektóre miejsca wyglądają niemal jak miniaturowe groby znane z tradycyjnych cmentarzy.
Co ciekawe, w samym Rzeszowie nie ma obecnie takiego cmentarza. Rzeszowska Straż Miejska informuje, że właściciel martwego psa lub kota musi usunąć jego ciało na własny koszt.
Drugi obiekt istotny dla mieszkańców naszego regionu znajduje się w Węgliskach koło Rakszawy. Cmentarz dla zwierząt prowadzony jest przez Spółdzielnię Socjalną Galicja.
Ile kosztuje pochówek?
Według opublikowanego cennika ropczyckiej „Granicy” cena zależy przede wszystkim od wielkości zwierzęcia oraz rodzaju pochówku.
Indywidualny grób dla chomika, szczura czy ptaka kosztuje 250 zł, dla kota lub psa do 10 kg – 500 zł, dla największych psów – do 750 zł. Tańszą opcją jest pochówek zbiorowy. Ceny te dotyczą pięcioletniego okresu utrzymywania grobu.
Można również zamówić tablicę granitową, zdjęcie, nagrobek czy bardziej rozbudowany pomnik.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Cmentarz dla zwierząt w Ropczycach. Tu spoczywają psy, koty, króliki, a nawet ptaki.
Fanaberia czy potrzeba?
I tutaj pojawia się pytanie, które zapewne podzieli również mieszkańców powiatu kolbuszowskiego.
Dla jednych cmentarz dla zwierząt może wydawać się przesadą. Dla innych pies czy kot jest częścią rodziny, dlatego możliwość odwiedzenia jego grobu jest czymś zupełnie naturalnym.
Jest też aspekt praktyczny. Pochowanie zwierzęcia w przydomowym ogródku czy przypadkowym miejscu nie jest legalną alternatywą. Rzeszowska Straż Miejska wprost przypomina, że samodzielne grzebanie zwierząt jest zabronione.
Dlatego takie miejsca jak Ropczyce czy Węgliska rozwiązują problem, z którym wcześniej czy później mierzy się wielu właścicieli zwierząt.
Zobacz zdjęcia












