Filia Biblioteki Pedagogicznej w Kolbuszowej zostanie zlikwidowana. Nie pomogły protesty, polityczne interwencje ani petycja mieszkańców. Decyzja zapadła tuż po referendum, w którym ponad 9 tysięcy osób opowiedziało się za odwołaniem Rady Powiatu Kolbuszowskiego.
Sprawa nie pojawiła się nagle. Już w marcu Sejmik Województwa przyjął uchwałę dotyczącą zamiaru likwidacji filii bibliotek pedagogicznych.
Biblioteka do likwidacji
Wśród placówek objętych zmianami znalazła się Biblioteka Pedagogiczna w Kolbuszowej.
O zachowanie placówki walczyła przede wszystkim lokalna Koalicja Obywatelska. W minionym miesiącu w Kolbuszowej pojawili się politycy KO, w tym Paweł Kowal i Krystyna Skowrońska.
Podczas spotkania argumentowano, że filia biblioteki nadal jest potrzebna mieszkańcom. Wskazywano na tysiące wypożyczeń, współpracę ze szkołami i przedszkolami oraz specjalistyczny księgozbiór liczący około 28 tysięcy książek.
Powstała również petycja w obronie Biblioteki Pedagogicznej w Kolbuszowej. Jej autorzy podkreślali, że placówka służy nie tylko nauczycielom, ale również pedagogom, studentom, uczniom, rodzicom i bibliotekarzom.

Petycja mieszkańców
Po decyzji sejmiku ostro zareagowała Izabella Kolis-Zimny, szefowa powiatowych struktur Koalicji Obywatelskiej w Kolbuszowej.
– Petycja mieszkańców, podpisana przez 916 osób, była dla nich niczym. Uważam, że nie tak powinien wyglądać dialog Sejmiku Województwa z mieszkańcami – komentuje.
Kolis-Zimny krytykuje też późną porę procedowania tak istotnej dla mieszkańców sprawy.
– Obrady nad tak poważnymi kwestiami nie powinny odbywać się o godz. 23 – zaznacza.
Szczególnie mocne słowa kieruje pod adresem reprezentujących region w Sejmiku:
– Najbardziej boli to, że radni z naszego powiatu nie bronią naszego głosu. Jestem rozczarowana i zdegustowana zachowaniem pana Bogdana Romaniuka oraz pani Ewy Draus – mówi.
Nie tylko liczby
Spór dotyczy nie tylko kosztów utrzymania placówki. Zwolennicy jej zachowania przekonują, że Biblioteka Pedagogiczna w Kolbuszowej przez lata pełniła znacznie szerszą funkcję.
Organizowała szkolenia dla nauczycieli, współpracowała ze szkołami, przygotowywała konkursy i wystawy oraz promowała lokalne dziedzictwo i kulturę lasowiacką.
– Liczby to jedno, ale ośrodki kultury to drugie. Intelekt oraz czytanie ze zrozumieniem również mają znaczenie. Mam wrażenie, że niektórzy radni uważają, iż wszystko można zastąpić sztuczną inteligencją, która będzie pomagała nam w najprostszych rzeczach – komentuje Kolis-Zimny.
Zgodnie z dostępnymi informacjami likwidacja obejmuje również filie w Brzozowie, Lesku, Stalowej Woli i Ustrzykach Dolnych. Placówki mają zakończyć działalność z końcem października.
Gorąco w Kolbuszowej
Decyzja dotycząca biblioteki zapadła w szczególnym momencie. Zaledwie dzień wcześniej powiat kolbuszowski żył wynikami referendum w sprawie odwołania Rady Powiatu Kolbuszowskiego.
Do urn 30 sierpnia poszły 9393 osoby, czyli 18,92 proc. uprawnionych. Aby referendum było ważne, wymagany był udział co najmniej 14 885 mieszkańców. Zabrakło więc 5492 osób.
Wynik wśród głosujących był jednoznaczny: 9166 osób opowiedziało się za odwołaniem rady.
Co ciekawe, lokalne struktury KO wcześniej nie poparły referendum. Izabella Kolis-Zimny wskazywała wówczas m.in., że inicjatywa może służyć politycznej promocji Konfederacji.









Jeden komentarz
Ale o jakich radnych reprezentujących Kolbuszową mówimy, oboje w ostatniej ławie. Zero wystąpień bo po co?? Radną Draus to nawet zasnąć na sesji potrafi (jak to miało miejsce już w tym roku).
Zero merytoryki, złapać ich na ulicy i zapytać o ten temat to zapewne uciekną bo co mają powiedzieć zagłosowali jak partia kazała.