Patryk Wilk, 31-letni zawodnik MMA i grapplingu z Kolbuszowej, coraz śmielej zaznacza swoją obecność na sportowej mapie Stanów Zjednoczonych. Jak sam mówi, jego motywacją jest rodzina: żona Barbara i córeczka Aleksandra.
Ostatnie tygodnie przyniosły mu kolejne sukcesy w Nowym Jorku, gdzie stanął na podium prestiżowych zawodów Grappling Industries.
Polak wywalczył złoty medal w formule No-Gi oraz srebro w Gi, rywalizując z czołowymi zawodnikami w kategorii do 190 lbs. W turnieju w New Jersey Patryk Wilk nie miał sobie równych w kategorii No-Gi (niebieskie pasy), sięgając po pierwsze miejsce.
W rywalizacji Gi dotarł aż do finału, gdzie po niezwykle wyrównanej walce przegrał zaledwie dwoma punktami, zdobywając drugie miejsce.
Treningi z najlepszymi
To kolejny dowód na to, że kolbuszowianin doskonale odnalazł się w amerykańskim systemie turniejowym. Grappling Industries to federacja znana z formuły „round-robin”, która pozwala zawodnikom stoczyć wiele walk jednego dnia i zebrać bezcenne doświadczenie.
Na co dzień Patryk Wilk trenuje w ścisłej światowej czołówce” w Renzo Gracie Brooklyn oraz American Killer Bees NYC – klubach, które ukształtowały wielu mistrzów MMA i brazylijskiego jiu-jitsu.
– Wygrana w No-Gi i srebro w Gi to dla mnie ogromna motywacja. Trenuję codziennie w Renzo Gracie Brooklyn i American Killer Bees – to miejsca, gdzie naprawdę narodziło się nowoczesne, „chodzące” jiu-jitsu. Bardzo tęsknię za Polską, ale wiem, że ten czas w USA zaprocentuje. Myślę, że za około dwa lata wrócę do kraju – mówi Patryk.

Z Kolbuszowej w świat
Patryk Wilk pochodzi z Kolbuszowej. Sport towarzyszył mu od zawsze – był piłkarzem i kibicem Kolbuszowianki, a sześć lat temu startował nawet w wyborach samorządowych, minimalnie przegrywając walkę o mandat radnego miejskiego.
Od dwóch lat mieszka w Nowym Jorku, gdzie w pełni poświęcił się sportom walki. Półтора roku temu zadebiutował w MMA w USA, staczając walkę z Elijah „The Sniper” Sampsonem.
Aby dostać się do limitu wagowego, musiał zrzucić aż 16 kg – co najlepiej pokazuje jego determinację.
Kariera MMA i grappling
Zanim wyjechał do Stanów Zjednoczonych, Wilk rywalizował w Amatorskiej Lidze MMA (ALMMA) w Polsce, reprezentując m.in. Grupę Vendetta / Dybol Team Zabrze oraz Spartakus Rzeszów. Na koncie ma także zwycięstwo przez KO/TKO oraz brązowy medal w amatorskich rozgrywkach.
Obecnie skupia się na grapplingu i brazylijskim jiu-jitsu, regularnie startując w turniejach w Brooklynie i okolicach. Jego sukcesy śledzą kibice zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce.
To nie koniec
Historia Patryka Wilka to przykład, jak lokalne korzenie z Kolbuszowej można połączyć z międzynarodową karierą sportową.
Złoto i srebro zdobyte w Nowym Jorku potwierdzają, że Polak idzie w dobrym kierunku, a treningi u najlepszych trenerów świata przynoszą realne efekty.
Jedno jest pewne – o Patryku Wilku jeszcze nie raz będzie głośno, zarówno w USA, jak i w Polsce.










