Mieszkańcy czekali na ten moment od lat. Kierowcy, którzy regularnie przejeżdżają drogą wojewódzką nr 875 między Kolbuszową a Mielcem, powinni natomiast zdjąć nogę z gazu. Fotoradar w Przyłęku został już zamontowany i wkrótce zacznie rejestrować wykroczenia. To pierwszy taki system w gminie Niwiska, a jego celem jest poprawa bezpieczeństwa na niebezpiecznym skrzyżowaniu
Fotoradar w Przyłęku ustawiono przy skrzyżowaniu, gdzie od lat dochodzi do groźnych kolizji i wypadków. Mimo obowiązującego ograniczenia prędkości do 60 km/h wielu kierowców ignorowało przepisy, narażając siebie i innych uczestników ruchu.
Fotoradar w Przyłęku już jest
Jak podkreślają mieszkańcy, na tę inwestycję czekano blisko dwa lata. W mediach społecznościowych nie kryją zadowolenia.
– Jest i on… tak długo przez nas wszystkich wyczekiwany… Pierwszy w gminie Niwiska – fotoradar w Przyłęku – przekazało sołectwo Przyłęk.
Dlaczego właśnie tutaj?
Skrzyżowanie od lat budziło obawy
Skrzyżowanie w Przyłęku od dawna uchodzi za jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na trasie Kolbuszowa – Mielec. Temat poprawy bezpieczeństwa wielokrotnie wracał podczas posiedzeń komisji bezpieczeństwa, a mieszkańcy apelowali o zdecydowane działania.
Rozważano różne rozwiązania, jednak ostatecznie zapadła decyzja o montażu stacjonarnego fotoradaru. Władze liczą, że urządzenie skutecznie ograniczy prędkość przejeżdżających pojazdów i zmniejszy liczbę niebezpiecznych zdarzeń.
Kierowcy mają jeszcze czas
Choć urządzenie już stoi, mandaty nie będą jeszcze wystawiane. Przed uruchomieniem konieczne jest przeprowadzenie procedur technicznych.
Podobnie było wcześniej w przypadku fotoradarów działających w Cmolasie i Głogowie Małopolskim. Dopiero po zakończeniu wszystkich formalności urządzenie zacznie działać. Może to nastąpić około dwóch tygodni po montażu.
GITD poinformuje
Za funkcjonowanie stacjonarnych fotoradarów odpowiada Główny Inspektorat Transportu Drogowego. To właśnie GITD wyda oficjalny komunikat o rozpoczęciu pracy urządzenia.
Dla mieszkańców Przyłęka najważniejsze jest jednak nie to, ilu kierowców otrzyma mandaty, lecz to, aby na tym skrzyżowaniu było bezpieczniej.









