Środowisko piłkarskie w regionie pogrążyło się w żałobie. W wieku zaledwie 49 lat zmarł Dariusz Pieniek, wieloletni bramkarz, działacz i wierny kibic klubu Błękitni Siedlanka. O jego śmierci poinformował sam klub, publikując poruszający komunikat w mediach społecznościowych.
Dariusz Pieniek przez wiele lat stał między słupkami, broniąc barw Błękitnych Siedlanka jako bramkarz. Był postacią doskonale znaną nie tylko kibicom, ale także zawodnikom i działaczom klubu.
Kim był Dariusz Pieniek?
Po zakończeniu kariery zawodniczej nie odsunął się od drużyny – przeciwnie, pozostał blisko niej jako oddany działacz i wierny kibic, wspierając zespół w codziennym funkcjonowaniu.
W oficjalnym komunikacie klub podkreślił jego ogromną życzliwość i serce do ludzi:
„Człowiek o wielkim sercu i niezwykłej życzliwości, którego uśmiech potrafił zarażać wszystkich wokół. Mimo ciężkiej choroby do samego końca był z nami i nie przestawał wspierać klubu” – napisali Błękitni Siedlanka.
Zawsze blisko drużyny
Dla wielu osób związanych z klubem Dariusz Pieniek był kimś więcej niż tylko bramkarzem czy działaczem. Był przyjacielem drużyny, osobą, na którą zawsze można było liczyć.
Zostawił po sobie nie tylko sportowe wspomnienia, ale przede wszystkim liczne gesty wsparcia i bezinteresownej pomocy.
Klub w pożegnalnym wpisie przekazał również kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego, podkreślając, że jego obecność na stadionie i w klubowym życiu będzie bardzo brakować.
Błękitni Siedlanka
Śmierć Dariusza Pieńka to ogromna strata dla klubu, który sportowo przeżywa bardzo dobry okres. Zespół zakończył rundę jesienną na czwartym miejscu w A klasie. Traci zaledwie jeden punkt do drugiej pozycji dającej szansę walki o awans.
Jak na beniaminka, wynik jest bardzo dobry. Daje on realne nadzieje na skuteczną walkę o promocję do wyższej ligi w rundzie wiosennej.

Pożegnanie i pamięć
Darku, spoczywaj w pokoju. Będzie nam Ciebie brakować – tak pożegnali go przedstawiciele Błękitnych Siedlanka.
Rodzinie i bliskim zmarłego składamy wyrazy współczucia.










Jeden komentarz
R.I.P Straszna wiadomość. Z rana jak grom z jasnego nieba…Super chłopak, nie piszą, ale warto przypomniec, że piękne karty piłkarskie zapisał również w Przyłeku, gdzie grał w Marmurach, w czasach, gdy w Siedlance nie bylo druzyny…Będzie Go nam brakować. Wieczny odpoczynek.