Ponad dwa promile alkoholu w organizmie miał 24-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego, który zabrał samochód brata i pojechał nim na przejażdżkę. Oprócz braku zgody swego brata, mężczyzna ma też sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.
Do zdarzenia doszło w sobotę (23.11) w Mechowcu. Około godziny 15 kolbuszowską policję wezwał tam właściciel samochodu. Powiedział mundurowym, że auto wziął mu jego pijany brat.
Funkcjonariusze wylegitymowali 24-latka i sprawdzili jego stan trzeźwości. Badanie wykazało ponad dwa promile alkoholu w jego organizmie. Sprawdzenia w policyjnych systemach informatycznych wykazały, że mężczyzna posiada sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi w związku z popełnieniem podobnego przestępstwa w przeszłości. Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie.
Usłyszał już zarzut kierowania po pijanemu, będąc uprzednio skazanym za podobne przestępstwo, a także zarzut zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia. Grozi mu do 5 lat więzienia.
2 komentarze
Szanowny Pani/e/ redaktorze tego artykułu nasuwa się dla mnie i chyba nie tylko zasadnicze pytanie. Mianowicie jak u Pana/i/ wygląda “Braterska miłość” w odniesieniu do zaistniałej sytuacji. Można sobie wyobrazić co mogło by się stać gdyby nie szybka reakcja Brata. Wówczas to nie zostawili byście suchej nitki na nim i obarczając go współwinowajcą /odpukać/ jakiegoś czynu z wysokiej półki KK. Sorry ,ale troszkę taktu.
Też mnie to ubodło. Facet zachował się prawidłowo, a tu napisali, że „nasłał” policję na brata. Takie zachowanie powinno się pochwalać, a nie piętnować. Fakt, że idealnie byłoby, gdyby on tam nie wsiadł (chować przed nim kluczyki?), ale w zaistniałej sytuacji zadziałał wzorowo.