W Prawie i Sprawiedliwości zawrzało. Decyzja zapadła na najwyższym szczeblu, a nazwiska robią wrażenie. W samym środku politycznej burzy głos zabrał poseł z naszego regionu. Poparcie Zbigniewa Chmielowca dla Mateusza Morawieckiego wybrzmiało dziś w social mediach.
Czy to początek większego podziału w PiS? A może specyficzny sygnał mobilizacji?
Decyzja prezesa PiS
Jarosław Kaczyński skierował do partyjnej komisji etyki trzech polityków. Są to:
- Mateusz Morawiecki,
- Ireneusz Zyska,
- Mirosława Stachowiak-Różecka.
Powód? Naruszenie zakazu „szkodliwych dyskusji” w mediach społecznościowych. Informację przekazał rzecznik partii, Rafał Bochenek.
Co więcej, analizowane są również wypowiedzi innych polityków, w tym Patryk Jaki. Wcześniej do komisji trafiła też sprawa Jacek Kurski.
Jednak to publiczna wymiana zdań między Mateuszem Morawieckim a Patrykiem Jakim rozpaliła emocje do czerwoności.
Były premier odpowiedział ostro na sugestie europosła, przypominając mu m.in. o reformie sądownictwa i ustawie o IPN. W partii mówi się wprost: „rozłam wisi w powietrzu”.
Murem za Mateuszem Morawieckim
W samym centrum politycznego napięcia pojawił się mocny głos z naszego regionu.
Zbigniew Chmielowiec, kolbuszowski poseł PiS, napisał dziś na Facebooku:
Mówię stanowcze NIE obrażaniu rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz Premiera Mateusz Morawiecki. Mimo trudnych czasów – zawsze merytoryczny, konkretny i odpowiedzialny. Panie Premierze, stoję za Panem murem – oświadczył.
Jeszcze niedawno były premier odwiedził Cmolas i Nową Dębę, spotykając się z działaczami i sympatykami PiS z powiatów kolbuszowskiego, stalowowolskiego i tarnobrzeskiego. Wizyta była szeroko komentowana, a frekwencja – wysoka.
Lokalny wymiar
Choć sprawa ma wymiar ogólnopolski, jej skutki mogą być odczuwalne także lokalnie.
Po pierwsze, struktury terenowe PiS w Podkarpackiem należą do najmocniejszych w kraju. Po drugie, ewentualne zawieszenie lub marginalizacja Morawieckiego mogłaby wpłynąć na układ sił również w regionie.
Jednak na razie dominuje mobilizacja. Zwolennicy byłego premiera podkreślają, że „musiał zareagować”. Przeciwnicy mówią o złamaniu partyjnej dyscypliny. Ostateczna decyzja prezesa może zapaść w każdej chwili.
Co dalej z PiS?
Sytuacja jest dynamiczna. Z jednej strony trwa analiza wpisów i wypowiedzi polityków. Z drugiej – emocje w partii nie opadają.
Jedno jest pewne: poparcie Zbigniewa Chmielowca dla Mateusza Morawieckiego pokazuje, że w terenie były premier wciąż ma silne zaplecze.
A to może mieć znaczenie.








![Janek Bytnar był… gejem? Szokujące sugestie lewicowych badaczy historii Mural Janka Bytnara po oficjalnym odsłonięciu [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://kolbuszowalokalnie.pl/wp-content/uploads/2023/09/Janek-Bytnar-mural-1024x574.jpg)
4 komentarze
BB od lat knuje, gdzie by to się ustawić byleby mieć największe korzyści.
A w razie czego,sprzedać swojego i metoda na Strusia – czyli głowa w piasek.
Miotła POlityczna wprowadzała zmiany w PGE, to słaniał się i skłaniał żeby stołek utrzymać, bo rodzina na swoim to priorytet.
O take my Polske walczyli.
Chmielowiec się już ustawia to fałszywy człowiek.
Ojejku, jejku! Co za wsparcie? A Mateusz Morawiecki wie w ogóle, kto to jest ten Chmielowiec? No teraz, to nikt nie podskoczy byłemu premierowi. Ha,ha,ha!
Fajny filmik z basenu w Cmolasie. Nie wiedziałem, że pani wójt tak kocha PiS. Oj, jaki miły widok.