Mieszkańcy gminy Kolbuszowa chcą, aby uliczne latarnie świeciły dłużej. Obecnie gasną już o godzinie 22, co szczególnie jesienią i zimą utrudnia powroty do domów. Sołtysi apelują o wydłużenie oświetlenia przynajmniej do północy. Władze gminy nie wykluczają zmian, ale wskazują na rosnące koszty energii.
Temat oświetlenia ulicznego wrócił na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kolbuszowej. Głos w tym temacie zabrał Marcin Wojtowicz, sołtys Kupna, który przedstawił postulat zgłaszany przez mieszkańców i sołtysów z różnych części gminy.
Oświetlenie uliczne w Kolbuszowej. Mieszkańcy chcą zmian
– Rozmawiając z sołtysami z całej gminy, byłaby taka prośba i nawet pytanie do panów burmistrzów o wydłużenie czasu świecenia świateł ulicznych przynajmniej do godziny dwudziestej czwartej – mówił.
Jak podkreślił, problem nasilił się po zmianie czasu na zimowy, kiedy zmrok zapada wcześniej.
– Ludzie też narzekają, że jest dwudziesta druga, latarnie gasną i po ciemku wracają z pracy. Nawet o tę godzinkę. Jest taka prośba w sumie z całej gminy – apelował sołtys.
Ile kosztowałoby dłuższe świecenie latarni?
Do sprawy odniósł się również Jan Fryc, przewodniczący Rady Miejskiej.
Przypomniał wcześniejsze rozmowy dotyczące wydłużenia oświetlenia, m.in, w okresie przedświątecznym, kiedy lampy rano zapalano wcześniej, aby mieszkańcy mogli bezpieczniej dotrzeć na roraty do kościołów.
Przywołał też informację, według której dodatkowa godzina świecenia latarni to ok. 10 tys. zł.
„Możemy świecić całą noc”
Wiceburmistrz Krzysztof Wójcicki przyznał, że technicznie możliwe jest nawet całonocne oświetlanie ulic. Problemem są koszty.
– Oczywiście możemy świecić całą noc. To jest kwestia tego, ile mamy pieniędzy na energię – zaznaczył Wójcicki.
Jak wyjaśnił, z końcem roku wygasa trzyletni kontrakt na zakup prądu. Dotychczas gmina płaciła około 470 zł za megawatogodzinę, natomiast obecne oferty zaczynają się od 610 zł.
Oznacza to wzrost ceny energii o 30 procent.
Według wiceburmistrza podwyżka może pochłonąć większość oszczędności wynikających z modernizacji oświetlenia i montażu lamp LED.
Czy latarnie w Kolbuszowej będą świecić dłużej?
Władze gminy rozważają rozwiązanie polegające na wydłużeniu czasu świecenia lamp przy jednoczesnym zmniejszeniu ich jasności.
Takie możliwości istnieją już w mieście, gdzie zamontowano sterowniki pozwalające włączać, wyłączać i ściemniać poszczególne latarnie.
Inaczej wygląda sytuacja w sołectwach gminy. Tam nadal dominują starsze oprawy sodowe, a oświetleniem steruje się całymi liniami.
– Albo włączamy całe Kupno, albo go nie włączamy – tłumaczył Wójcicki.
Decyzje po zakończeniu modernizacji
Wiceburmistrz zapowiedział, że po zakończeniu prac związanych z modernizacją oświetlenia samorząd przeanalizuje możliwość zmian.
Nie wykluczył wydłużenia świecenia na wybranych odcinkach, choć dwie dodatkowe godziny uznał za zbyt daleko idącą propozycję. Na razie nie zapadła decyzja o wydłużeniu czasu działania latarni.
Tymczasem problem pozostaje aktualny, szczególnie dla pieszych wracających wieczorem z pracy.
A jakie jest Wasze zdanie? Czy latarnie powinny świecić przynajmniej do północy, nawet jeśli oznaczałoby to większe wydatki?
Więcej informacji z miasta i gminy Kolbuszowa znajdziesz w dziale Wiadomości z Kolbuszowej.








