To już nie tylko lokalny spór. Ośrodek zdrowia w Lipnicy stał się tematem interpelacji poselskiej i oficjalnej odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia. Poseł Adam Dziedzic skierował do rządu konkretne pytania w sprawie planowanego zamknięcia placówki. Odpowiedź? Jednoznaczna.
Sprawa dotyczy nie tylko Lipnicy, ale całej gminy Dzikowiec i jej okolic. Chodzi o realny dostęp do lekarza rodzinnego – szczególnie dla seniorów i osób z ograniczoną mobilnością.
Interpelacja Adama Dziedzica
Poseł zapytał m.in.:
- czy Ministerstwo Zdrowia zostało poinformowane o planowanym zamknięciu,
- czy do resortu trafiały raporty o problemach kadrowych w powiecie kolbuszowskim,
- czy planowane są działania interwencyjne,
- oraz czy możliwe jest wsparcie finansowe dla placówki.
Odpowiedź na tę interpelację z Ministerstwa Zdrowia, niestety, rozwiewa złudzenia.
Jak czytamy w piśmie do Marszałka Sejmu, Podkarpacki Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia został poinformowany o planowanym zakończeniu działalności ośrodka zdrowia w Lipnicy.
Inicjatywa rozwiązania umowy wyszła od samego świadczeniodawcy Dokładnie w dniu 31 października 2025 roku złożono wniosek o rezygnację z realizacji świadczeń w tej lokalizacji.
Co więcej, NFZ nie otrzymał żadnych formalnych raportów od władz powiatu o niewydolności systemu POZ w powiecie kolbuszowskim .

Dlaczego ośrodek zdrowia w Lipnicy ma zostać zamknięty?
W tle interpelacji są dane, które wcześniej przedstawiono na sesji Rady Gminy Dzikowiec.
Liczby są bezlitosne:
- zaledwie 135 zapisanych pacjentów,
- w ostatnim półroczu miesięcznie z porad korzystało 50–60 osób,
- 83 osoby (37 proc.) wycofały deklaracje dla lekarza POZ w Lipnicy,
- lekarz przyjmował tylko 2 razy w tygodniu – łącznie 6,5 godziny tygodniowo.
Dodatkowo budynek wymaga kapitalnego remontu. Koszt? Niebagatelny. Mówi się o 700 tys. zł.
Stąd dyrekcja Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Kolbuszowej uznała, że dalsze utrzymywanie placówki jest nieracjonalne organizacyjnie i finansowo.
Ministerstwo: nie ma narzędzi, by ratować placówkę
W odpowiedzi na interpelację padło jedno zdanie, które dla mieszkańców brzmi jak wyrok:
Ministerstwo Zdrowia nie posiada narzędzi, które umożliwiają dokonanie wsparcia finansowego lub organizacyjnego celem przywrócenia pracy ośrodka zdrowia w Lipnicy.
Jednocześnie wskazano, że zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej, do zadań własnych gminy należy podejmowanie działań wynikających z potrzeb zdrowotnych mieszkańców.
’To oznacza, że ciężar ewentualnych działań w praktyce spada na samorząd.
Co z pacjentami z Lipnicy?
Według informacji przekazanych do NFZ, pacjenci mają mieć zapewnioną kontynuację świadczeń w:
- SP ZOZ w Kolbuszowej,
- Raniżowie,
- Woli Raniżowskiej.
Jednak dla wielu starszych mieszkańców Lipnicy i okolic to realny problem komunikacyjny. Dojazd, szczególnie zimą, może oznaczać konieczność korzystania z pomocy rodziny lub sąsiadów.
To sygnał ostrzegawczy?
Sprawa ma wymiar znacznie szerszy. To przykład, jak małe wiejskie placówki medyczne, niestety, przegrywają z ekonomią systemu.
Z jednej strony – 135 pacjentów i rosnące koszty.
Z drugiej – bezpieczeństwo mieszkańców.
Interpelacja Adama Dziedzica sprawiła, że temat wyszedł poza poziom lokalny i trafił na biurka w Warszawie. Jednak odpowiedź rządu pokazuje jasno: decyzja ma charakter organizacyjny i finansowy, a interwencji centralnej nie będzie.
Co dalej z ośrodkiem zdrowia w Lipnicy?
Rada Gminy Dzikowiec zapowiedziała monitorowanie sytuacji. Jednak dziś wszystko wskazuje na to, że zamknięcie placówki jest przesądzone.
Pytanie brzmi: czy mieszkańcy Lipnicy zaakceptują ten stan rzeczy, czy też pojawią się kolejne działania – zarówno społeczne, jak i polityczne?






![Strzelnica w Mechowcu? Inwestorzy zabierają głos i zapraszają mieszkańców na spotkanie Przy liceum powstaje strzelnica sportowa [FOTO]](https://kolbuszowalokalnie.pl/wp-content/uploads/2021/04/Strzelnica-1024x576.jpg)
