Ślady krwi na posadzce i ścianach, interwencja pogotowia, a przed blokiem wersalka, która stała się miejscem regularnych libacji. Tak wygląda rzeczywistość przy jednym z bloków na ul. 11 Listopada w Kolbuszowej. Lokatorzy twierdzą, że problem trwa od lat i pytają: co jeszcze musi się wydarzyć, żeby sytuacja naprawdę się zmieniła?
Do kolejnego niepokojącego zdarzenia miało dojść kilka dni temu w rejonie jednej z klatek „słynnego” bloku przy ul. 11 Listopada w Kolbuszowej.
Krwawa bójka
Jak relacjonuje mieszkanka osiedla, doszło tam do bójki, w wyniku której jeden z mężczyzn został poważnie zraniony w głowę.
Na miejsce wezwano karetkę pogotowia.
Zdjęcia przekazane naszej redakcji pokazują liczne ślady przypominające krew – zarówno przed wejściem do budynku, jak i na ścianach oraz posadzce klatki schodowej.
Ze względu na brak oficjalnych informacji nie przesądzamy, jak dokładnie doszło do obrażeń ani jaki jest stan poszkodowanego.
Mieszkańcy mówią jednak wprost: boją się tego, co dzieje się w ich własnym bloku.
Wersalka przed blokiem
Sama bójka ma być tylko częścią znacznie większego problemu. Przed budynkiem znajduje się przykryta niebieską folią wersalka.
Według relacji mieszkańców regularnie gromadzą się przy niej osoby spożywające alkohol.
Lokatorzy skarżą się również na załatwianie potrzeb fizjologicznych w pobliżu budynku, awantury oraz zakłócanie spokoju. Mieszkańcy twierdzą, że w sprawie wersalki interweniowali już w Spółdzielni Mieszkaniowej i oczekują jej usunięcia.
To nie od dziś
Co szczególnie niepokojące, problemy przy ul. 11 Listopada w Kolbuszowej nie są nowe.
Już w lipcu 2023 roku opisywaliśmy dramatyczne relacje mieszkańców. Informowali wówczas o grupie mężczyzn spożywających alkohol, zaczepianiu kobiet, groźbach oraz załatwianiu potrzeb fizjologicznych na klatce i na placu zabaw.
Jedna z najbardziej bulwersujących sytuacji dotyczyła pozostawienia odchodów na półpiętrze, pod skrzynkami pocztowymi. Wcześniej mieszkańcy informowali m.in. o zaklejeniu drzwi pianką montażową i użyciu gazu wobec jednej z osób.
Szczególnym nadzorem
W 2023 roku policja informowała nas, że blok został objęty planem priorytetowym dzielnicowego. Do Spółdzielni Mieszkaniowej miało trafić pismo dotyczące zasadności montażu monitoringu, domofonów oraz dodatkowych koszy na śmieci.
Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Józef Rybicki tłumaczył z kolei, że osoby powodujące problemy są informowane o regulaminie i zasadach obowiązujących w budynku, jednak po pewnym czasie sytuacja się powtarza.
Minęły trzy lata… Po ostatnich wydarzeniach okoliczni mieszkańcy ponownie pytają, czy dotychczasowe działania są wystarczające.
Chcą wreszcie spokoju
Zdjęcia z osiedla robią mocne wrażenie. Jednak najważniejsze pytanie dotyczy tego, co wydarzy się dalej. Czy potrzebne są częstsze patrole? Monitoring? Domofon? Usunięcie wersalki i innych miejsc sprzyjających libacjom? A może skoordynowane działania policji, Spółdzielni Mieszkaniowej i innych instytucji?
Zobacz zdjęcia











