Rosyjskie drony nad Polską wywołały niepokój mieszkańców. Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Kolbuszowej padły propozycje przeprowadzenia próbnych alarmów w szkołach oraz dokładnego sprawdzenia lokalizacji schronów. Czy gmina jest gotowa na zagrożenia z powietrza?
Noc z 9 na 10 września 2025 roku zapisała się na czarno w najnowszej historii Polski. Rosyjskie drony w liczbie kilkunastu sztuk naruszyły naszą przestrzeń powietrzną. Leciały w stronę Ukrainy, ale częściowo także w stronę polskich miast i wsi.
Rosyjskie drony nad Polską
Polskie lotnictwo, wspierane przez sojuszników z NATO, zestrzeliło część z nich. Jednak nie obyło się bez incydentu – pocisk wystrzelony przez F-16 trafił omyłkowo w budynek mieszkalny na Lubelszczyźnie. Choć obyło się bez ofiar, atak wywołał falę pytań o gotowość obronną naszego kraju.
Eksperci podkreślają, że użyte przez Rosję drony typu „geran” (w Polsce określane także mianem „gerberów”) miały charakter prowokacyjny i testowały czas reakcji polskiej obrony.
Kolbuszowa chce być gotowa
Echa tych wydarzeń dotarły i do Kolbuszowej. Dziś na sesji Rady Miejskiej głos w sprawie zabrał radny Piotr Panek. Zwrócił on uwagę na obawy mieszkańców, w tym pracowników szkół.
– Na prośbę jednej z mieszkanek chciałbym poprosić o zorganizowanie próbnych alarmów w przypadku zagrożenia z góry. (…) Pamiętamy szkolne ćwiczenia przeciwpożarowe, ale sytuacja teraz jest inna. Proszę, by takie kontrolowane zdarzenia odbyły się we wszystkich szkołach i jednostkach podległych gminie – mówił Panek.
Radny wskazał także na problemy z aplikacją „Schrony”, gdzie część lokalizacji w Kolbuszowej Dolnej jest błędnie oznaczona.
– Proszę urzędników o weryfikację danych, bo takie pomyłki mogą mieć poważne konsekwencje – dodał.
„Czasy są dziwne”
Do tematu odniósł się także wiceburmistrz Kolbuszowej, Krzysztof Wójcicki, zapowiadając działania ze strony Urzędu Miejskiego:
– Zmobilizujemy pracowników obrony cywilnej i zarządzania kryzysowego do sprawdzenia lokalizacji schronów. Faktycznie przesunięcie adresu o kilka metrów może być trudne do zauważenia, ale musimy to dokładnie zweryfikować – zaznaczył.

Odnosząc się do pomysłu próbnych alarmów, Wójcicki zaznaczył, że takie działania wymagają wcześniejszych uzgodnień, by uniknąć niepotrzebnej paniki, ale nie wykluczył ich przeprowadzenia na terenie gminy.
– Czasy są dziwne, a Kolbuszowa leży blisko strategicznych miejsc – lotniska w Jasionce i poligonu w Nowej Dębie – zwrócił uwagę wiceburmistrz.
Jak się zachować?
Dyskusja w Kolbuszowej pokazuje, że rosyjski atak dronów uruchomił debatę nie tylko na szczeblu rządowym, ale też w lokalnych społecznościach.
Coraz więcej osób oczekuje jasnych procedur bezpieczeństwa i wiedzy, gdzie mogą się schronić.
Samorządowcy zapowiadają, że jeszcze tej jesieni mogą odbyć się ćwiczenia ewakuacyjne i alarmowe w szkołach oraz uaktualnione informacje w aplikacji „Schrony”, którą znajdziesz pod tym linkiem.


![Kolbuszowa reaguje na rosyjskie drony. Będą alarmy i weryfikacja lokalizacji schronów Tak dziś Kolbuszowa wygląda z lotu ptaka [ZDJĘCIA]](https://kolbuszowalokalnie.pl/wp-content/uploads/2022/08/Dwojka-szkola-nr-2-Obroncow-Pokoju.jpg)




