Zamknij Menu
    • Pogoda w Kolbuszowej
    • Kursy walut
    • Redakcja
    • Reklama
    • Zamów jedzenie
    • Ogłoszenia
    • Polityka prywatności
    Facebook X (Twitter) Instagram YouTube Tik - prąd
    • Pogoda w Kolbuszowej
    • Kursy walut
    • Redakcja
    • Reklama
    • Zamów jedzenie
    • Ogłoszenia
    • Polityka prywatności
    Facebook X (Twitter) Instagram YouTube Tik - prąd
    Kolbuszowa Lokalnie
    • Wiadomości
      • Powiat Kolbuszowski
      • Kolbuszowa
      • Cmolas
      • Dzikowiec
      • Majdan Królewski
      • Niwiska
      • Raniżów
    • Sport
    • Na sygnale
    • Promocja
    • Sklepy „Orzech”
    • Daj znać
    Napisz do nas
    Kolbuszowa Lokalnie
    • Adam Dziedzic, podkarpacki poseł PSL, składa świąteczne życzenia.
    • Słoneczne Wzgórze Raniżów
    • Bank Spółdzielczy w Kolbuszowej
    • Promocje w sklepach „Orzech”
    • AniMisie - Wesoła Ekipa Animatorów
    • Google News portalu Kolbuszowa Lokalnie
    Felietony

    Joanna Procak: – Czy my jesteśmy tu za karę…?

    Autor: Paweł Galek3 lutego 2021
    Joanna Procak: - Czy my jesteśmy tu za karę...?

    Spis treści

    Toggle
        • Chyba nie tylko Justyna Steczkowska zadaje sobie to pytanie. Obserwując z boku obrady radnych miejskich stwierdzam, że wielu z nich również nuci sobie te słowa w głowach.
    • Brak kultury?
    • „Po co przychodzisz?”

    Chyba nie tylko Justyna Steczkowska zadaje sobie to pytanie. Obserwując z boku obrady radnych miejskich stwierdzam, że wielu z nich również nuci sobie te słowa w głowach.

    Rok temu zwróciłam uwagę, że hałas panujący na sali uniemożliwia prawidłowy odbiór wypowiedzi. Radni nie słuchają się nawzajem, a nawet potrafią zadać pytanie i wyjść z pomieszczenia, kiedy pada odpowiedź. To było na stadionie, w niedużej sali, na której oprócz radnych byli także obecni sołtysi, urzędnicy miejscy oraz zaproszeni goście.




    Brak kultury?

    Teraz, kiedy obrady odbywają się w przestronnej sali Miejskiego Domu Kultury, a ze względu na sytuację, pozostali uczestnicy są w pomieszczeniach obok, wydawać by się mogło, że powinno być dużo ciszej. Ostatnia sesja pokazała jednak, że nic się nie zmieniło.

    Nawet słuchać wypowiedzi było ciężko. Szum? Harmider? Brak kultury? Nie wiem, które określenie byłoby najwłaściwsze. Ja siedzę tam w kąciku, grzecznie w jednym miejscu i za darmo.

    Nasi radni (choć oczywiście nie wszyscy) nie są w stanie w spokoju wytrzymać czasu, za który dostają rekompensatę. Wychodzą, to z telefonem, to za potrzebą, to na negocjacje i inne dyskusje.

    W efekcie brakuje ich podczas głosowań. Oczywiście ja rozumiem, że są czasem telefony, których zignorować nie sposób, wyjść do WC i mi się zdarza, ale żeby 120 minut nie wytrzymać spokojnie?

    Niektórzy radni już nawet nie szepczą między sobą, a prowadzą swobodne dyskusje, nie zważając na to, że ktoś mówi z mównicy, że inni słuchają.




    „Po co przychodzisz?”

    Na nagraniach nie słychać tego wszystkiego, na sali i owszem. Nie rozumiem jak można pozwalać sobie na rozbrzmiewające dzwonki, rozmowy na głośnomówiącym czy zagorzałe dyskusje, przez które zapomina się nacisnąć przycisk.

    Część samorządowców nie jest nawet w stanie wytrzymać do końca obrad, a przecież po to tam przychodzą, by być od słów „otwieram” do słów „zamykam”, by aktywnie się w nie włączyć, by reprezentować zdanie mieszkańców.

    Sesje  ogląda coraz więcej z nas, a na obradach poszczególnych komisji nie są obecni przecież wszyscy radni, dlaczego więc ten czas nie jest przeznaczony na analizę i dyskusję? Krótka prezentacja, pytania lub ich brak i „proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk”.  Pytanie tylko komu jest coś takiego potrzebne?

    Kiedyś po sesji usłyszałam: „Po co ty tu przychodzisz? Wszystko i tak załatwia się na komisjach, a tu tylko podnosi rękę. Siedź lepiej w domu z dziećmi”. Poczułam się jakbym dostała w twarz.




    Jestem świadomym mieszkańcem tego miasta, mam prawo być na sesji, słuchać i zadawać pytania, a moje dzieci w tym czasie mają zapewnioną opiekę. I będę przychodzi nadal, nawet z wiedzą, że większości radnych moja obecność się nie podoba. Ja jestem tam z własnego wyboru, a nie za karę…

    Joanna Procak

    joanna procak rada miejska kolbuszowa
    Udostępnij. Facebook Twitter Skopiować link
    • Spółdzielnia Transportu Wiejskiego w Rzeszowie
    • Monika Ślęzak - Biuro Rachunkowe w Kolbuszowej.

    Zobacz także

    Zmarł były wikariusz parafii w Majdanie Królewskim

    Tragiczna śmierć młodego pracownika Urzędu Gminy Niwiska. Nie żyje Kazimierz Kwaśnik

    Cmolas w świątecznej szacie. Urokliwe aleje i świetliste instalacje [WIDEO, ZDJĘCIA]

    Świąteczny Cmolas zachwyca. Iluminacje, bałwanki i magia Bożego Narodzenia [ZDJĘCIA, WIDEO]

    Opłatek, kolędy i świąteczne dania. Tak dziś było na Miejskiej Wigilii [WIDEO, ZDJĘCIA]

    Przed nami Jarmark Świąteczny i Wigilia Miejska w Kolbuszowej. Znamy pełny program wydarzeń

    2 komentarze

    1. Miastowy wł . 3 lutego 2021 18:01

      Ohohoh już widzę oczy radnych skierowane na Joannę na następnej sesji.
      Niektórzy radni pewnie się obrażą, bo jak to taki „gówniarz” ma prawo im zwracać uwagę.

    2. Miro wł . 3 lutego 2021 23:15

      Pani Joanna pewnie przychodzi na sesję bo już robi sobie kampanię pod następne wybory samorządowe. Oczywiście ma do tego prawo, ale prawdziwi społecznicy nie muszą na każdym kroku reklamować swoich działań. Da się to robić nawet na naszym lokalnym podwórku przykład fundacja serce.

    Skomentuj

    Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

    Dołącz do naszej grupy
    Nasza Kolbuszowa
    Subskrybuj nasz YouTube
    https://youtu.be/e3g81j_bXG0?si=QrXiUi3ycX17CWIc
    Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
    • Pogoda w Kolbuszowej
    • Kursy walut
    • Redakcja
    • Reklama
    • Zamów jedzenie
    • Ogłoszenia
    • Polityka prywatności

    Wpisz powyżej i naciśnij Enter aby wyszukać. Naciśnij Esc aby anulować.