Dwie największe szkoły w gminie Kolbuszowa wymagają poważnych remontów. Chodzi o „Jedynkę” i „Dwójkę”, do których łącznie uczęszcza ponad tysiąc dzieci. Zakres potrzeb jest duży: łazienki, podłogi, korytarze czy oświetlenie. Władze gminy zapowiadają, że pieniądze na remont szkół będą musiały pojawiać się w kolejnych budżetach.
O stanie szkół podstawowych nr 1 i nr 2 w Kolbuszowej mówił na ostatniej sesji Rady Miejskiej wiceburmistrz Krzysztof Wójcicki.
„Musimy się zastanawiać”
– Wydaje mi się, że musimy się powoli zastanawiać nad poważnym remontem w Jedynce i we Dwójce. Są to dwie największe placówki w gminie Kolbuszowa – powiedział Wójcicki.
Skala problemu jest istotna również ze względu na liczbę uczniów. Według dostępnych danych SP nr 1 ma około 579 uczniów, natomiast SP nr 2 – około 560. Łącznie daje to ponad 1100 dzieci.
Wiceburmistrz zwrócił uwagę, że przy tak intensywnym użytkowaniu zużycie budynków jest większe niż w przypadku niewielkich szkół.
„Łazienki i podłogi do wymiany”
Najbardziej obrazowo sytuacja wygląda w starszej części Szkoły Podstawowej nr 1.
– Wszystkie łazienki w starej części są do wymiany – wyliczał Krzysztof Wójcicki.
Padły również słowa, które pokazują, że problemu nie będzie można długo odkładać.
„Płytki w łazienkach lecą”
– Płytki w łazienkach lecą i trzeba zastanawiać się, jak to rozwiązać – mówił wiceburmistrz.
Z jego wypowiedzi wynika, że remont Jedynki nie powinien ograniczyć się do pojedynczych, doraźnych napraw. Urząd Miejski chce stopniowo przeprowadzić szerszą modernizację.

W Dwójce nie lepiej
Podobna sytuacja występuje w Szkole Podstawowej nr 2 w Kolbuszowej. Także tutaj problemy dotyczą przede wszystkim starszej części obiektu.
Do remontu są m.in. podłogi i korytarze. Wiceburmistrz wskazał ponadto na potrzebę wymiany oświetlenia praktycznie w całej szkole.
Co istotne, władze Kolbuszowej oceniają stan mniejszych placówek znacznie lepiej. Po wizytach w szkołach Krzysztof Wójcicki stwierdził, że są one na bieżąco remontowane i obecnie nie wymagają porównywalnych nakładów.
Remont może potrwać kilka lat
Na razie nie padła konkretna kwota potrzebna na modernizację SP1 i SP2. Z zapowiedzi władz wynika jednak, że będzie to proces rozłożony na lata.
– Myślę, że one co roku muszą się znaleźć w budżecie gminy, żebyśmy do końca tej kadencji te dwie szkoły doprowadzili do takiego stanu, żeby tam było bezpiecznie i przyjemnie – zapowiedział.
Oznacza to, że przed samorządem może stanąć jedno z większych oświatowych wyzwań inwestycyjnych najbliższych lat.
Przy ponad tysiącu uczniów korzystających z obu placówek skala prac może być znaczna.








