W gminach takich jak Raniżów wrze. Chodzi o konsekwencje tzw. Lex Dewelopers – ustawy o planie ogólnym, która od 2026 roku ma wprowadzić rewolucję w zasadach budowania domów. Wójt Władysław Grądziel nie gryzie się w język: – To gówno owinęli w bawełnę, ale ono i tak będzie śmierdzieć. To nigdy nie zafunkcjonuje – grzmi włodarz.
„Lex Dewelopers”
Nowa ustawa zakłada, że każda gmina w Polsce do końca 2025 roku musi uchwalić plan ogólny – dokument, który będzie podstawą do wydawania decyzji o warunkach zabudowy (tzw. WZ).
Kluczowe zmiany to przede wszystkim:
- warunki zabudowy będą możliwe tylko na działkach w obszarze uzupełnienia zabudowy,
- taki obszar musi liczyć co najmniej 5 budynków w promieniu 100 metrów,
- jeśli gmina nie przygotuje planu na czas – wydawanie WZ będzie niemożliwe,
- plan ogólny określi m.in. wysokość budynków i intensywność zabudowy.
Oznacza to, że budowanie domu na wsi stanie się dużo trudniejsze, a wiele działek straci na wartości.
„Odebrano ludziom prawo do decydowania”
Wójt gminy Raniżów, Władysław Grądziel nie krył emocji, komentując przepisy:
– Nie spodobało się, że rolnik mógł dać córce kawałek ziemi pod budowę. Teraz najlepiej kupować działki u dewelopera, kilka razy drożej. To wielka krzywda dla ludzi – irytował się na ostatniej sesji Rady Gminy w Raniżowie.
Dodał, że z innymi samorządowcami brał udział w rozmowach w Warszawie i składał petycje.
– To jest grochem o ścianę. Bez mądrej formacji, która będzie za ludźmi, nic się nie zmieni – podkreślał wójt.
Protesty w regionie
Nie tylko Raniżów bije na alarm. W sąsiednim Głogowie Małopolskim burmistrz Tomasz Skoczylas był jednym z inicjatorów protestów.
Samorządowcy i mieszkańcy wskazują, że ustawa została napisana pod duże miasta, a pomija specyfikę mniejszych gmin aglomeracyjnych.
Obawy są poważne:
- spadek wartości działek,
- ograniczenie rozwoju budownictwa jednorodzinnego,
- biurokracja i krótkie terminy konsultacji,
- trudności w odrolnieniu gruntów.
Samorządy żądają zmian w ustawie i większej elastyczności dla gmin wiejskich.
Co proponują?
Samorządowcy i mieszkańcy wskazują rozwiązania, które mogłyby złagodzić skutki ustawy:
- przedłużenie terminów na przygotowanie planów ogólnych,
- uwzględnienie specyfiki gmin wiejskich i aglomeracyjnych,
- uproszczenie procedur odrolnienia działek,
- realne konsultacje z mieszkańcami,
- ochrona wartości nieruchomości przed spadkiem.
Zatrzymają rozwój gmin?
Samorządowcy są zgodni – nowe przepisy zatrzymają rozwój mniejszych gmin, a wiele rodzin pozbawią możliwości budowy domu.
– Dotąd wszystko działało dobrze. Kto chciał się budować, dostawał warunki zabudowy i mógł to zrobić. Teraz ludzie się męczą, a czasem nic się nie da uratować – mówił Grądziel.
„Lex Dewelopers” miało uporządkować chaos w planowaniu przestrzennym. Zamiast tego wywołało fala sprzeciwu wśród mieszkańców.
Gmina Raniżów i inne lokalne społeczności apelują o zmiany, podkreślając, że ustawa uderza w zwykłych ludzi, a faworyzuje wielkich deweloperów.








