To miało być spokojne spotkanie z mieszkańcami. Jednak wizyta Przemysława Czarnka w Kolbuszowej szybko zamieniła się w wydarzenie pełne emocji. Wszystko przez wystąpienie starosty Józefa Kardysia. Oświadczył on, że „społeczeństwo dobrze wie, co zrobił”.
Już od pierwszych zdań było jasne, że to nie będzie zwykła wypowiedź. Starosta Józef Kardyś został wywołany do tablicy po słowach europosła Konfederacji, Tomasza Buczka.
I odpowiedział zdecydowanie.
„Społeczeństwo wie”
– Społeczeństwo kolbuszowskie dokładnie wie, co zrobiłem, a co on. Ja, niestety, przez kilkadziesiąt lat pracowałem, zakładałem fundacje, budowałem – wyliczał Kardyś.
Podkreślił też, że dba o lecznicę.
– Ten szpital, który dziś funkcjonuje w takiej formie, to także moja zasługa.
„Ja ostrzegam”
W dalszym toku swojego wywodu starosta Kardyś przeszedł do ostrzeżenia politycznego, które wyraźnie podniosło temperaturę spotkania:
– Ja ostrzegam (przed koalicją z Konfederacją – od red.), bo siwą głowę mam… żeby ta przyjaźń nie była zgubna.PiS już rządził z Ligą Polskich Rodzin. I dzisiaj ówczesny przywódca LPR (Roman Giertych – od red.) co robi PiS-owi? – grzmiał Kardyś.
– Dlatego mówię, że ta przyjaźń, którą pan wyraża w stosunku do tego pana (europosła Tomasza Buczka – od red.), żeby nie była ułomna i zgubna.
„I po wszystkiemu”
W wypowiedzi starosty nie zabrakło wycieczek osobistych pod adresem Tomasza Buczka:
– Nie wiem, co on zrobił w życiu, tylko negacja Unii Europejskiej, a KPO mu się przydaje. A ukrywa to, co robi. W naszych posłów (ministra Henryka Kowalczyka) rzucał jajkami, obornik woził nam pod biura (Zbigniewa Chmielowca – od red.). I wypłynął. Bierze pieniądze grube. I po wszystkiemu.
Bez komentarza
W pewnym momencie Przemysław Czarnek przerwał wystąpienie nakręcającego się starosty.
Europoseł Buczek wystąpienie Józefa Kardysia zostawił bez komentarza.






