Nowe obostrzenia: zdalne nauczanie w podstawówkach, cios w gastronomię

Rząd otwiera boiska, baseny, hotele, teatry i kina.

Od soboty (24.10) cała Polska stanie się „strefą czerwoną„. Klasy 4-8 szkół podstawowych będą działać w trybie zdalnym. Wśród  wprowadzonych obostrzeń są między innymi zakaz spotkań, zebrań większej liczby niż pięciu osób. Będą również ograniczenia w gastronomii.

Premier RP, Mateusz Morawiecki na dzisiejszej (23.10) konferencji prasowej wskazywał, że gdyby wprowadzane obostrzenia związane z epidemią nie działały, będzie trzeba dokonywać „głębszego zamknięcia poszczególnych dziedzin życia społecznego, kulturalnego i gospodarczego”. Podkreślał, że najważniejsze jest zdrowie, życie i stabilność systemu służby zdrowia. – W Polsce liczba zajętych łóżek dla pacjentów z COVID-19 przekroczyła 10 tysięcy, a dostępnych łózek jest 18 tys. – zaznaczył.




Gastronomia

Od soboty lokale gastronomiczne nie będą mogły prowadzić działalności tak, jak dotychczas; będą mogły wydawać jedynie dania na wynos przez okres dwóch tygodni z możliwością przedłużenia. Ograniczenie może zostać przedłużone, jeśli pod koniec drugiego tygodnia nie spadnie liczba zakażeń.

Zdaniem specjalistów w lokalach gastronomicznych znajduje się bardzo dużo osób na niewielkiej powierzchni. W związku z tym dochodzi do częstych zakażeń, a maseczka nie jest tam używana; te pomieszczenia są słabo wietrzone – oświadczył Morawiecki.

Zdalne nauczanie

Od poniedziałku (26.10) zajęcia w szkołach podstawowych w klasach od 4 do 8 będą odbywały się w trybie zdalnym po to, żeby zmniejszyć kontakty społeczne i natężenie ruchu w środkach komunikacji publicznej.  Premier uzasadniając decyzję, podparł ją badaniami. – W grupie osób do 11.,12. roku życia poziom zakażeń przy podobnej liczbie testów jest trzykrotnie mniejszy niż w wieku 13-19 lat – powiedział.

To nie jedyne zmiany, które dotkną najmłodszych. W godzinach 8-16 dzieci nie będą mogły same przemieszczać się, spotykać w grupach. Będą mogły wychodzić tylko pod opieką dorosłego.




Gospodarka

Szef rządu przyznał, że choć nowe obostrzenia są poważne, to mimo to liczy, że gospodarka będzie pracować na obrotach znacząco szybszych niż wiosną. – Nie zamykamy zakładów produkcyjnych, zakładów usługowych, ale apelujemy: wszędzie tam powinny obowiązywać ścisłe, bezwzględne zasady sanitarne. One muszą obowiązywać po to, żeby te zakłady mogły funkcjonować za tydzień, za dwa, w dalszej perspektywie, żeby obostrzenia nie były jeszcze poważniejsze – tłumaczył premier Morawiecki

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.




Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.