Planowana budowa masztu telefonii komórkowej przy ulicy Młyńskiej w Kolbuszowej budzi coraz większe emocje. Mieszkańcy nie chcą takiej inwestycji w swoim sąsiedztwie, a władze miasta przygotowują decyzję odmowną. Problem w tym, że nie musi ona oznaczać końca sprawy. Wiceburmistrz Krzysztof Wójcicki przyznaje, że inwestor nie zamierza na razie rezygnować.
Nowa wieża telefonii komórkowej ma powstać przy ulicy Młyńskiej w Kolbuszowej, na terenie pomiędzy ulicami Obrońców Pokoju i Krakowską.
Gdzie ma stanąć maszt?
Planowana inwestycja od początku wywołuje pytania okolicznych mieszkańców. Chcą oni wiedzieć przede wszystkim, jak wysoki będzie maszt, jakie anteny zostaną na nim zamontowane i jaki wpływ będzie miał na najbliższe otoczenie.
W ich imieniu interweniuje radna Maria Opalińska, przewodnicząca Zarządu Osiedla nr 1.
Podczas przedostatniej sesji Rady Miejskiej w Kolbuszowej przypomniała o zapowiadanym spotkaniu informacyjnym.
– Chciałam się zapytać o maszt, który gdzieś tam na naszym osiedlu jest planowany. Miało być tam zorganizowane zebranie. Złożyłam w tej sprawie też pismo. Co się dzieje w tym temacie? – pytała włodarzy.
Gmina przygotowuje odmowę
Odpowiadając radnej, wiceburmistrz Krzysztof Wójcicki poinformował, że samorząd przeprowadził już szereg rozmów z projektantem, inwestorem oraz przedstawicielami sieci komórkowych.
Na razie nie udało się jednak przekonać inwestora do zmiany lokalizacji inwestycji.
– Nie ma na razie zgody na odstąpienie od tej lokalizacji – przyznał Wójcicki.
Jednocześnie zapowiedział, że miejscy urzędnicy przygotowują odmowną decyzję dotyczącą warunków zabudowy dla masztu.
– W tej chwili nasz urbanista przygotowuje WZ odmawiającą tego masztu ze względu na protesty mieszkańców. My przychylamy się do mieszkańców – mówił włodarz.
Inwestor może się odwołać
To jednak nie oznacza, że budowa masztu telefonii komórkowej w Kolbuszowej została zablokowana.
Inwestor będzie mógł zaskarżyć odmowę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Co istotne, sam sprzeciw mieszkańców nie przesądza o możliwości wydania decyzji odmownej. Rozstrzygnięcie musi mieć podstawę w obowiązujących przepisach.
Wiceburmistrz przyznał, że bardziej prawdopodobne jest odwołanie inwestora niż jego dobrowolna rezygnacja z wybranego terenu.
Co ze spotkaniem?
Władze Kolbuszowej zapowiadają również zorganizowanie spotkania poświęconego planowanej inwestycji.
Według wiceburmistrza wykonawca deklaruje gotowość przyjazdu, ale wcześniej miałoby się odbyć spotkanie z przedstawicielami administracji odpowiedzialnymi za wyjaśnienie zasad działania nadajników oraz kwestii ich oddziaływania.
Czy maszt przy Młyńskiej powstanie?
Na razie pozostaje to niewiadomą.
Władze miasta liczą, że odmowna decyzja może skłonić inwestora do poszukania innej lokalizacji. Jednocześnie przygotowują się na możliwość dalszego postępowania odwoławczego.






![Takiej Kolbuszowej nie oglądamy na co dzień. Miasto z lotu ptaka zachwyca [ZDJĘCIA]](https://kolbuszowalokalnie.pl/wp-content/uploads/2026/10/Bulwary-Kolbuszowa-2026-450x253.jpg)

