Zapadająca się kostka brukowa, nierówności i kałuże, które utrudniają przejście. Tak wygląda problem chodnika przy drodze wojewódzkiej nr 875, łączącej Kolbuszową z Mielcem. Mieszkańcy Świerczowa i Kolbuszowej Dolnej od dłuższego czasu czekają na poprawę jego stanu. Sprawa trafiła na sesję Rady Miejskiej. Tam padła deklaracja naprawy jeszcze w tym roku.
Problem dotyczy chodnika wzdłuż ulicy Mieleckiej, będącej częścią ruchliwej drogi wojewódzkiej nr 875. Z trasy korzystają codziennie kierowcy podróżujący między Kolbuszową a Mielcem.
Jednak dla pieszych i rowerzystów poruszanie się wzdłuż tej drogi bywa kłopotliwe.
Zapadliska na chodniku przy drodze Kolbuszowa–Mielec
Największym problemem są zapadliska w chodniku. W niektórych miejscach kostka brukowa osiadła na tyle, że utrudnia swobodne przejście. Sytuacja pogarsza się po opadach deszczu oraz zimą, kiedy w zagłębieniach gromadzi się woda.
Na problem zwrócił uwagę na ostatniej sesji Rady Miejskiej Dariusz Opaliński, sołtys Świerczowa.
– W tamtym roku złożyłem wniosek o remont chodnika przy drodze mieleckiej. Ten chodnik został wyczyszczony w tym roku tylko. Natomiast tam dalej są zapadliska, kostka się zapada. W niektórych miejscach jest tam bardzo ciężko przejść – mówił.
Piesi i rowerzyści muszą omijać uszkodzone miejsca
Sołtys podkreślił, że problem nie ogranicza się wyłącznie do estetyki chodnika. Chodzi przede wszystkim o wygodę i bezpieczeństwo.
– Po deszczach, szczególnie zimą tam stoi woda, ludzie przechodzą to bokiem, przejeżdżają rowerami bokiem – zaznaczył Dariusz Opaliński.
Zapytał też, czy możliwy jest remont, choćby doraźny, obejmujący największe zapadliska.
Na remont chodnika było 100 tysięcy złotych
Do sprawy odniósł się wiceburmistrz Krzysztof Wójcicki. Jak wyjaśnił, z zadania zdjęto 100 tys. zł., ponieważ Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich zobowiązał się do wykonania niezbędnych prac.
– Zdjęliśmy 100 tys. zł stamtąd, ponieważ PZDW zobligowało się do tego, że wyczyści ten chodnik i poprawi zapadliska – tłumaczył wiceburmistrz.
Według informacji przekazanych przez PZDW zarządca drogi miał już oczyścić chodnik i usunąć największe uszkodzenia.
Jednak wypowiedź sołtysa wskazuje, że problem zapadlisk nie został całkowicie rozwiązany.
Wspólna kontrola chodnika w Świerczowie i Kolbuszowej Dolnej
Wiceburmistrz zaproponował wspólną wizję lokalną z udziałem przedstawicieli urzędu oraz sołtysów Świerczowa i Kolbuszowej Dolnej.
– Przejdźmy ten chodnik, ustalmy co byśmy tam chcieli. PZDW deklaruje, że zrobią to na własny koszt jeszcze w tym roku. My ze swej strony deklarujemy współpracę i pomoc – zapewnił Wójcicki.
Oznacza to, że mieszkańcy mogą liczyć na kolejne prace naprawcze. Na razie jednak nie podano konkretnego terminu ich rozpoczęcia ani szczegółowego zakresu.
Czy ten chodnik naprawią przed zimą?
Deklaracja Zarządu Dróg Wojewódzkich daje nadzieję, że najbardziej uciążliwe nierówności zostaną usunięte jeszcze przed końcem 2026 roku.
To istotne zwłaszcza w kontekście nadchodzącej zimy. Woda zalegająca w zapadliskach może zamarzać, utrudniając poruszanie się tamtędy.
Najważniejsze pytanie brzmi więc: czy zapowiadane prace rzeczywiście rozwiążą problem, z którym mieszkańcy zmagają się od dłuższego czasu?
Więcej informacji z miasta i gminy Kolbuszowa znajdziesz w dziale Wiadomości z Kolbuszowej.








