To były sekundy, które mogły zdecydować o życiu. W piątek (27.03), przed budynkiem Urzędu Miejskiego w Kolbuszowej doszło do dramatycznej sytuacji – jedna z kobiet doznała zawału serca. Na szczęście na miejscu była Marta Dąbek, która nie zawahała się ani chwili.
Marta Dąbek, pracownica Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kolbuszowej, jako pierwsza ruszyła z pomocą. Jej szybka reakcja, opanowanie i gotowość do działania okazały się bezcenne w krytycznym momencie.
Natychmiastowa pomoc
Co ważne, sytuacja była niezwykle poważna – każda sekunda miała znaczenie. Dlatego natychmiastowe podjęcie działań ratunkowych znacząco zwiększyło szanse poszkodowanej kobiety.
Następnie na miejsce dotarli profesjonalni ratownicy medyczni, którzy przejęli akcję. Kobieta została przetransportowana do szpitala w Mielcu, gdzie obecnie znajduje się pod opieką lekarzy.
Władze dziękują
Postawa Marty Dąbek nie przeszła bez echa. Oficjalne podziękowania złożyli:
- burmistrz Grzegorz Romaniuk,
- Jan Fryc, przewodniczący Rady Miejskiej,
- wiceburmistrz Krzysztof Wójcicki,
- Krzysztof Sudoł, zastępca kierownika MGOPS.
Podkreślili oni, że zachowanie pracownicy MGOPS to przykład najwyższej odpowiedzialności, empatii i troski o drugiego człowieka.
„To wzór dla wszystkich”
Nie bez powodu podkreślono, że takie postawy budują poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców. Co więcej, pokazują, jakie znaczenie ma szybka reakcja świadków zdarzenia.
Właśnie dzięki takim osobom jak Marta Dąbek możemy czuć się bezpieczniej.
Nie bądź obojętny
Ta sytuacja to ważna lekcja dla każdego z nas. Zawał serca może wydarzyć się w każdej chwili i w każdym miejscu – także tu, na ulicach Kolbuszowej.
Dlatego warto pamiętać:
- reaguj natychmiast,
- wezwij pomoc,
- podejmij podstawowe działania ratunkowe.
Bohaterka z Kolbuszowej
Historia Marty Dąbek pokazuje jedno – bohaterowie są wśród nas. Nie noszą peleryn, ale potrafią działać wtedy, gdy inni się wahają.
I choć cała sytuacja wydarzyła się w Kolbuszowej, jej przesłanie jest uniwersalne: nie bądź obojętny.







