Róża Kozakowska została gwiazdą Mistrzostw Świata w Paralekkoatletyce w New Delhi. Zdobyła tam złoty medal w rzucie maczugą, ustanawiając nowy rekord mistrzostw. Polka w dramatycznych okolicznościach pokonała faworyzowaną Tunezyjkę i sięgnęła po swój drugi tytuł mistrzyni globu.
Rekordowy rzut i wielkie emocje
W finałowej serii rzutów emocje sięgnęły zenitu. Róża Kozakowska wyprzedziła rywalkę z Tunezji, Marouę Ibrahmi, zaledwie o 11 centymetrów. Na trzecim miejscu uplasowała się Brazylijka Giovanna Boscolo Castilho (27,09 m).
Dla Polki był to najtrudniejszy medal w karierze.
– Wszyscy mieliśmy problemy żołądkowe. Lekarz i trener walczyli całą noc, żebym mogła wystartować. Sama nie wiem, jakim cudem to się udało. Może nie siłą, ale wiarą i szybkością. To jest kosmiczny medal – mówiła wzruszona 36-latka.
Bogata kolekcja sukcesów
To już drugi złoty medal mistrzostw świata Róży Kozakowskiej – pierwszy zdobyła w 2023 roku w Paryżu. Zawodniczka klubu „Start” Tarnów jest także mistrzynią paraolimpijską z Tokio, a także rekordzistką świata w rzucie maczugą.
Jej historia to przykład niezwykłej determinacji. Mimo poważnych problemów zdrowotnych i niepełnosprawności, Polka od lat udowadnia, że potrafi walczyć na najwyższym poziomie.
W 2024 roku podczas igrzysk w Paryżu również sięgnęła po złoto i rekord, choć później została zdyskwalifikowana za użycie poduszki.
Cztery medale Polaków
Sukces Róży to nie jedyny powód do dumy. Czwartego dnia Polacy zdobyli aż cztery medale.
Mistrzostwa Świata w Paralekkoatletyce odbywają się od 27 września do 5 października 2025 roku na stadionie im. Jawaharlala Nehru w New Delhi. Startuje w nich ponad 1000 sportowców z całego świata, rywalizujących o 186 kompletów medali. Polska reprezentacja liczy 29 zawodników.
Kim jest Róża Kozakowska?
Róża Kozakowska mieszka w Przyłęku w gminie Niwiska. Jest dwukrotną medalistką paraolimpijską, mistrzynią świata i rekordzistką globu.
Jej historia to droga od trudnego dzieciństwa, przez walkę z chorobą, aż po sportowe podiumy świata. W 2025 roku była ambasadorką polskiej paralekkoatletyki i trenowała pod okiem Piotra Kuczka.
Choć Kozakowska ma już na koncie paraolimpijskie złoto i rekordy świata, sama przyznaje, że triumf w New Delhi był najcięższym, a zarazem najpiękniejszym momentem w karierze. Zdobyty mimo choroby, bólu i nieprzespanej nocy, stał się symbolem jej charakteru i siły ducha.










