Po co nam dworzec za miliony, skoro pasażerowie muszą marznąć na zewnątrz?

Strefa „Kiss & fly” przy kolbuszowskim dworcu? "Jej brak to duży problem"

O tym, że budynek dworca w Kolbuszowej – choć estetyczny – nie jest funkcjonalny, pasażerowie mówią od dnia zakończenia przebudowy tego obiektu. Jednak teraz zaczynają puszczać im nerwy. Szczególnie wtedy, kiedy na autobus lub pociąg są zmuszani czekać na mrozie.

Przebudowa dworca kosztowała 5,6 mln zł. Była to inwestycja, która miała być sztandarowa nie tylko dla miasta. Na początku obiekt było otwarty 7 dniu w tygodniu. Później jednak postanowiono z tym skończyć. Powód? Oszczędności.

Radni „oszczędzają”

Zdecydowano, że pasażerowie mogą przebywać tam od poniedziałku do piątku do godziny 22, w soboty do godz. 16, natomiast w niedziele w ogóle i trzeba czekać na zewnątrz. Problem potęguje fakt, że wraz z budynkiem zamykane są… toalety.  

Sprawa ta jak bumerang wraca na sesje Rady Miejskiej w Kolbuszowej. Bezskutecznie.  

– Bardzo dużo złych opinii na temat radnych było po tym, jak zdecydowaliśmy się o skróceniu czasu otwarcia dworca. Poniekąd należy to zrozumieć – przyznał samokrytycznie Krzysztof Wójcicki, wiceprzewodniczący rady.

Pasażerowie mają dość

O ile wcześniej ludzi to irytowało, to teraz mocno wkurza, bo na autobus lub na pociąg muszą czekać na mrozie. Dosadnie w facebookowej grupie Nasza Kolbuszowa wyraził to pan Przemysław.  

– Wczoraj przed godziną 20 czekałem na pociąg w poczekalni dworca. Wchodząc byłem przekonany że jest „otwarty” do 22, tak jak to było do tej pory. O godzinie 19.55 pani wyprosiła wszystkich z poczekalni mówiąc że ona zamyka, i do 20 musi włączyć alarm.

– Dodam że ludzie, którzy też tam czekali nie byli z okolic. Stwierdzili, że większego dziadostwa nie widzieli nigdzie. A za potrzebą gdzie iść? Pod starostwem się załatwić? Zamykanie dworca o 22 było kiepskie, ale teraz to już przegięcie – denerwował się internauta.

„Chociaż w zimie”

Pod wpisem rozgorzała dyskusja. Do tematu na forum rady odniósł się Michał Karkut.

– Od kilku dni toczy się dyskusja na forach internetowych, gdzie jeden z mieszkańców poczuł się zbulwersowany sytuacją, jaka go spotkała na dworcu. Miałem przeczytać ten wpis na sesji, ale oszczędzę nam tych wszystkich słów, które padają pod naszym adresem.

– Autor posta został wyproszony z dworca o godz. 19.55. Wiadomo, warunki na zewnątrz są takie, jakie są. Moja sugestia jest taka, żeby chociaż w tym okresie jesienno-zimowym, kiedy warunki na zewnątrz są niekorzystne, dworzec był otwarty codziennie do godz. 22, także podczas weekendów.

Klimatyzacja i toalety

Radny Michał Karkut zaapelował również o zamontowanie klimatyzacji na dworcu.

– Cieszymy się, że coraz więcej jest połączeń kolejowych, że przybywa pasażerów. Według mnie powinniśmy się do tego dostosować. Choćby w temacie klimatyzacji, której nie ma. Jest to uciążliwe w okresie letnim. Wtedy jest straszny ukrop. Należałoby też coś zrobić z toaletami, bo po zamknięciu dworca nie ma tam gdzie się załatwić.

Burmistrz Jan Zuba obiecał interwencję:

– Zlecę moim urzędnikom analizę regulaminu funkcjonowania dworca. Sprawdzimy także możliwość techniczną związaną z zainstalowaniem tam klimatyzacji. Jest tam jedynie system nagrzewnic, który w okresie zimowym ociepla te pomieszczenia. Klimatyzacji nie było w projekcie tej inwestycji.        

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.




Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.