Stanowisko Rady Rodziców Dwójki ws. „maseczkowego terroru”

Czy do szkół wróci "maseczkowy terror"?

Przedstawiamy stanowisko Rady Rodziców Szkoły Podstawowej nr 2 w Kolbuszowej w sprawie obowiązku zakrywania nosa i ust przez uczniów. Jest to też odpowiedź na list mieszkańców, w którym była mowa o „maseczkowym terrorze”.




Opublikowany dwa dni (22.10) temu na naszym portalu list otwarty rodziców uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 w Kolbuszowej wzbudził ogromne emocje wśród naszych Czytelników. W piśmie czytamy o „piętnowaniu dzieci, które nie chcą nosić maseczek, zastraszaniu ich, dołowaniu” itd

Dziś otrzymaliśmy pisemną odpowiedź w tej sprawie.

Opinie kilku lub kilkunastu osób zaprezentowane przez Państwa na portalu nie są stanowiskiem wszystkich rodziców – podkreślił Dawid Skrzypek, wiceprzewodniczący Rady Rodziców Szkoły Podstawowej nr. 2 w Kolbuszowej.

Oświadczenie Rady Rodziców Szkoły Podstawowej nr 2 w Kolbuszowej

„Na początku tego roku szkolnego Rada Rodziców została poproszona przez dyrekcję szkoły o opinię w sprawie maseczek. Wspólnie uznaliśmy, iż mając na celu bezpieczeństwo pedagogów, dzieci, oraz ich rodzin przychylamy się do obowiązku zakrywania ust i nosa w częściach wspólnych szkoły.

Szanujemy zdanie rodziców przeciwnych noszenia maseczek przez ich dzieci jednak uznaliśmy, że szkoła jest miejscem, które ma na celu nauczyć nasze dzieci odpowiedzialności nie tylko za siebie, ale też za innych. Pozwalając dzieciom na dowolność w sprawie noszenia maseczek doprowadzamy do wprowadzenia chaosu i utraty autorytetu pedagogów odpowiedzialnych za edukację naszych dzieci.




Odcinamy się stanowczo od walki jaka jest prowadzona jest między zwolennikami i przeciwnikami noszenia maseczek, a nasza opinia podyktowana jest wyłącznie dobrem naszych dzieci.

Dla osób, które z różnych przyczyn nie mogą lub nie chcą nosić maseczki rekomendujemy inne formy zakrywania ust i nosa jak chociażby pół przyłbice, które pozwalają na swobodne oddychanie”.

2 Komentarze

  1. Brawo!
    W pełni się zgadzam z opinią Pana wiceprzewodniczącego RR, mam dzieci, które chodzą do SP2, żadne nie wraca do domu z płaczem i rozumieją, że maseczki niejako stały się w dzisiejszych czasach elementem naszego ubioru jeśli chcemy dbać o bezpieczeństwo swoje czy innych. „Afera” , którą robią rodzice jest po prostu śmieszna, pozdrawiam

    • Do takiego domu jak ten który tym biednym dzieciom stworzyli rodzice wraca się z płaczem. W szkole są uśmiechnięte a przychodzą do domu do porąbanych rodziców wiedząc co ich czeka no to płaczą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.




Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.