I strasznie i śmiesznie było w czwartkowe (23.03) popołudnie w Hucie Przedborskiej, koło Kolbuszowej. Idących drogą dwóch mężczyzn zaatakował dzik. Obaj schronili się na drzewie.
– Zgłoszenie w tej sprawie nasz dyżurny ko otrzymał wczoraj ok. godz. 17.30. Z informacji przekazanych przez dyspozytora pogotowia ratunkowego wynikało, że dwóch mężczyzn uciekło na drzewo przed agresywnym dzikiem i proszą o pomoc – relacjonuje Jolanta Skubisz Tęcza, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej.
Na miejsce pojechał policyjny patrol. Zgłaszających nie było już jednak we wskazanym miejscu. Dyżurnemu udało się jednak z nimi skontaktować i jak ustalił, mężczyźni nie odnieśli obrażeń i bezpiecznie wrócili do domu. Pozostało im tylko niemiłe wspomnienie.
Blisko zabudowań w Hucie Przedborskiej mundurowi zauważyli dzika. Zwierzę podchodziło blisko radiowozu.
Policjanci wezwali na pomoc myśliwego. Ten oświadczył, że jest to prawdopodobnie locha, a następnie strzałami odstraszył dzika, który jednak po chwili wrócił. Po dłuższym czasie zwierzę udało się spłoszyć w zarośla.
W związku z zaistniałą sytuacją policjanci powiadomili okolicznych mieszkańców Huty Przedborskiej o dziku, który może stanowić zagrożenie dla ludzi i innych zwierząt.









